27 W kategorii  Rozwój Osobisty

4 nawyki, przez które marnujesz swój czas.

Wiele mówi się o tym, co należy robić aby być produktywnym i efektywnie realizować swoje zadania.

Dziś chcę ugryźć temat od innej strony, a więc tego, czego robić nie należy.

Są to elementy, których jeśli się nie pozbędziemy to nie pomogą nam żadne inne cudowne metody, techniki i podejścia do zmiany swojej organizacji czasu.

 

 

1. Wielozadaniowość

Umiejętność, która w wielu firmach jest bardzo wysoce ceniona.

Jest to nawet zrozumiałe i często nawet się udaje. „Nawet” pojawia się w poprzedni zdaniu nieprzypadkowo.

Zrozumiałe, bo firma chce by jej pracownicy efektywnie wykorzystywali czas, za który się im płaci. I czasem nawet się to udaje, bo przecież to nie jest też tak, że już po jednym dniu wielozadaniowej pracy wszystko się sypie w jednym momencie.

 

Zajmując się szeregiem zadań w jednym i tym samym momencie możemy odnieść wrażenie, że jesteśmy super-hiper produktywni ściągając zadania z listy to-do.

Częściej jednak efektem takiego sposobu działania będzie niedokładne realizowanie naszych zadań, podejmowanie nieprzemyślanych decyzji, brak skupienia, na przykład na przeprowadzanej rozmowie, i wprowadzenie w swój styl pracy ogólnego chaosu.

W dłużej perspektywie doprowadzi to do naszego zmęczenia „materiału”, zdezorientowania i konieczności wykonywania ponownie określonego zadania, które jak się może okazać, otrzymało od nas zbyt małą porcję uwagi i teraz nam się „odpłaca”.

Źle też wpłynie na relacje, jakie tworzymy w swoim miejscu pracy, bo ciężko dogadać się z człowiekiem, który w jednym momencie robi wszystko i to „wszystko” oczekuje od niego natychmiastowej uwagi.

Pojawia się frustracja, niezrozumienie i nieporozumienia.

 

I gdzie tu ta rzekoma oszczędność czasu skoro później tracimy go na wracanie do spraw, które powinny być już dawno załatwione bądź na tłumaczenie tematów, w obszarze których pojawił się, mniejszy lub większy, konflikt?

 

2. Microzarządzanie

Jest to problem, z którym w dużym stopniu borykają się osoby, które są już na swoim, a jeszcze nie mogą pozwolić sobie na wsparcie w postaci zatrudnienia kogoś do pomocy lub inwestowania w narzędzia automatyzujące ich pracę.

Często, o ile nie częściej, dotyka też kierowników, menadżerów, liderów zespołów.

 

W microzarządzaniu pułapka jest taka, że pozornie wydaje się, iż powinniśmy mieć pod kontrolą sprawy, z których będziemy później rozliczani.

Boimy się oddać komuś realizacje nawet najmniejszego zadania, bo stracimy nad nim pełnię kontroli i istnieje potencjalne ryzyko, że faktycznie nie zostanie ono wykonane lub zostanie wykonane źle.

 

Nie da się jednak, mimo najszczerszych chęci, zrobić wszystkiego.

Lepsze jest przyjęcie na siebie ryzyka niż wykonywanie całego szeregu zadań, które spokojnie mogą być rozdzielone na wykonanie ich przez przydatne narzędzia i aplikacje lub przez członków naszego zespołu.

Unikniemy dzięki temu zakopania się w sprawach super pilnych, które muszą być wykonane jednak nie zawsze są najistotniejsze dla rozwoju naszego biznesu czy też powodzenia projektu.

 

A co ze strachem przed „co się stanie gdy ktoś nie wykona tego zadania”?

Można go uniknąć dzięki takiemu układaniu planu realizacji określonych zadań, w którym zachowany zostanie bufor czasowy uwzględniający ewentualne potknięcia.

 

 

Potrzebujesz wsparcia w swoim rozwoju zawodowym i osobistym? Wypróbuj pracę ze skalowaniem, pobierz darmowy zeszyt ćwiczeń! 

 

3. Prokrastynacja

Znacie to pewnie, wszystko tylko zależy w jak dużym wydaniu.

Prokrastynacja to nieustanne zajmowanie się sprawami odciągającymi nas od sedna tematu, czyli działania przybliżającego nas do realizacji czekających zadań, planów, marzeń.

Powodów, dla których prokrastynujemy jest wiele. Wydaje nam się, że mamy jeszcze sporo czasu, obawiamy się jak poradzimy sobie z danym zadaniem, uważamy że „przecież to tylko kilka minut”.

 

Wiecie, tu zajrzymy na Facebooka, tutaj na Instagram, tam włączymy wiadomości, do tego wykonamy 5 telefonów do znajomych i z kolejnymi trzema porozmawiamy na czacie.

Socializacja, chwila rozrywki i wytchnienia są bardzo ważne i nie można ich pomijać w swojej codzienności. Jednak gdy poświęcamy na nie swój czas na pracę to zyskujemy tylko późniejsze wyrzuty sumienia!

 

O prokrastynacji, w kontekście metod na uporanie się z nią będę pisać większy tekst na blogu.

Zauważyłam, że sprawa dotyka coraz większej liczby osób i w coraz silniejszym wydaniu, może więc mój tekst będzie przydatny!

 

4. Działanie bez wyznaczonego celu

Banał, jakich mało, prawda? To dlaczego ciągle tak wiele osób o tym zapomina?!

Wyznaczenie celu naszego działania to coś więcej niż „napiszę w tygodniu dwa posty na bloga”. Takie zadanie powinno być już elementem składowym działań przybliżających nas do celu np. wypracowania sobie marki w konkretnej branży.

I choć sama, przy okazji tworzenia własnych mini celów tygodnia, wpisuję na taką listę między innymi fakt napisania blogowego materiału czy też stworzenia materiału do pobrania, to zdaję sobie sprawę, że nie do końca są to „cele” a „zadania”.

Świadomość tej różnicy jest szalenie ważna. Bez niej możemy zacząć kręcić się w kółko robią ciągle te same rzeczy bez możliwości sprawdzenia, czy doprowadzają nas one dokądś czy też jedynie bawimy się w powtarzanie raz utworzonego schematu działania.

A to już wybitne marnowanie czasu!

 

 

Znacie któryś z tych nawyków z własnego doświadczenia? ;) 

A może dołożylibyście do listy jeszcze coś, czego należy się koniecznie wystrzegać? 

 

 

Możesz także polubić