3 W kategorii  Kultura

Złote myśli Franka Underwood, czyli „House of Cards” w książkowym pierwowzorze.

„House of Cards” w wydaniu serialowym z pewnością znacie już wszyscy.

Nawet jeśli nie śledzicie go z zapartym tchem, to macie świadomość, że istnieje taki tytuł na rynku.

Do sukcesu tego tytułu przyczyniła się nie tylko nietypowa forma publikacji, w postaci wszystkich odcinków jednocześnie, ale przede wszystkim nietypowy sposób narracji z głównym bohaterem mówiących wprost do nas oraz bezpardonowa walka o władzę rozgrywająca się na ekranie.

Postanowiłam sprawdzić, jak wygląda książkowy pierwowzór tego wielkiego hitu i wybrałam „House of Cards” na spełnienie BookAThonowego wyzwania pt.”Bestseller, którego nie przeczytałam”!

 

 

Bieg wydarzeń w historii Dobbsa rozpoczyna się od wieczoru wyborczego wyborów parlamentarnych. Znany nam z serialu Francis pojawia się już w jednej z pierwszych stron historii.

Głównymi zmianami jest jednak toczenie się historii w Wielkiej Brytanii, a nie w Stanach Zjednoczonych i dalsza walka o fotel premiera UK, a nie prezydenta — USEA.

 

„Człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach. To na nim buduje się imperia i za jego sprawą wszczyna rewolucje. W tym tkwi sekret wielkich ludzi.”

 

Francis próbuje wyjść z cienia drugiego czy nawet trzeciego szeregu politycznego, w którym się znalazł. Gdy nie udaje mu się to za pomocą przedstawionych propozycji zmian w partii rządzącej ogarnia go poczucie porażki. Decyduje się więc na grę, która ostatecznie ma doprowadzić go do triumfowania i zajęcia należnego mu, w jego ogromny przekonaniu, miejsca na scenie politycznej.

 

„Tłum jest wulgarny. Zawsze graj pod publiczkę i wychwalaj prostego człowieka, niech myśli, że jest księciem.”

 

houseofcards1lg

 

„Ci, którzy chcą wchodzić na najwyższe drzewa, muszą pogodzić się z tego konsekwencją: że taka wspinaczka odsłoni ich najbardziej wrażliwe miejsca.”

 

Amerykańska wersja serialowa tej powieści została unowocześniona. Dużą rolę odgrywają w niej media społecznościowe. Dodało to powieści współczesności i zainteresowało pokolenie dwudziestolatków.

 

„To, co dla jednym jest kresem wytrzymałości, dla innych – dopiero początkiem.” 

 

 

Jednak najważniejsze, co przyciąga nas do serialu to bezpardonowe rozgrywki i ostry język prezentujący mało popularne i niepoprawne politycznie poglądu. Miewają jednak one w sobie sporo prawy, nawet jeśli bywa ona słodko gorzka!

I właśnie wszystko to, powiedziałabym nawet, że ze zdwojoną siłą, znajdziemy w książce.

 

„Brak zaufania to kwestia percepcji, nie faktów.”

 

Swoista sztuka walki prowadzona przez głównego bohatera i sieć tworzonych przez niego intryg wciąga, zachwyca, zaskakuje i przeraża jednocześnie!

 

„Kiedy wszystkie drzewa powalił wiatr, nawet krzak może nosić koronę wysoko.”

 

Polecam sięgnięcie po „House of Cards” wszystkim miłośnikom serialu, a także tym z Was, którzy jeszcze go nie znają, ale są głodni intrygującej powieści z wyrazistymi postaciami w rolach głównych!

 

Czy znacie książkowy oryginał tego serialowego hitu? Jeśli tak to, w której wersji wolicie śledzić poczynania Francisa? 

Sama uważam, że książka i serial są równie dobre, jednak w serialu najlepszy był jego pierwszy sezon. Teraz już wiem poniekąd dlaczego – treść książki kończy się właśnie wraz z ostatnim odcinkiem pierwszego sezonu serialu! 

 

 

 

 

Możesz także polubić

Privacy Preference Center

Google Analytics

Dzięki możliwości gromadzenia tych informacji mogę przeanalizować, które z tworzonych treści cieszą się największym zainteresowaniem i jakiego rodzaju materiałów przygotowywać w przyszłości więcej. Zdobywam również informacje na temat statystycznego profilu Czytelnika. Dane te w formie zbiorczego raportu generowanego przez Google Analytics są udostępniane podmiotom zainteresowanym nawiązaniem współpracy komercyjnej na blogu. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Gromadzenie informacji na temat aktywności użytkownika w postaci czasu przebywania na stronie, ilości odwiedzonych podstron, adresów URL odwiedzonych podstron. Dane gromadzone są z zapisaniem informacji o rodzaju używanego urządzenia, przeglądarce internetowej, lokalizacji w postaci kraju i miasta oraz dostawcy Internetu.

Facebook Pixel

Pixel Facebooka w momencie przeglądania stron internetowych w czasie zalogowania na swój profil w serwisie Facebook gromadzi informacje, o tym, jakie kategorie stron, produktów, tematyczne interesują daną osobę. Następnie dane te wykorzystywane są do tworzenia grup odbiorców zainteresowanych konkretną tematyką. Grupy odbiorców widnieją w systemie do tworzenia reklam wyświetlających się w serwisie Facebook. Reklamodawcy mogą wykorzystać określoną grupę odbiorców kierując do nich spersonalizowane reklamy. Serwis Facebook nie udostępnia konkretnych danych pojedynczych osób reklamodawcom. Dane udostępniane są jedynie jako informacje o konkretnej grupie dokonującej określonych aktywności. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Piksel Facebooka zapisujące informacje na temat aktywności na stronach internetowych osoby zalogowanej na tej samej przeglądarce do serwisu Facebook.

Pliki cookies

Śledzenie późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi.
Zbieranie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu. Dane na temat tych aktywności są gromadzone bez wykorzystywania adresu email oraz bez połączenia z profilami w serwisach społecznościowych.

Gromadzenie plików cookies umożliwiających śledzenie aktywności użytkownika, który kliknął w udostępniony na stronie link afiliacyjny., w postaci śledzenia późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi. Śledzenie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu.