38 W kategorii  Rozwój Osobisty

Jak przestać się bać działać i zacząć odważnie realizować swoje cele?

Wiecie czego najczęściej dotyczą moje rozmowy – w ramach spotkań coachingowych, ale też i tych prywatnych – związane z rozpoczynaniem czegoś nowego takiego jak zmiana pracy, nowy projekt, własna działalność?

Strachu.

Nie kwestii technicznych, nie zarządzania czasem i nawet nie finansów. Te elementy też się pojawiają, jak najbardziej, ale to strach gra pierwsze skrzypce.

 

Sama znam jego siłę. Tą paraliżującą moc, która sprawiała, że mogłam tylko patrzeć na mijające tygodnie i miesiące.

Teraz też na nie patrzę. Przy podsumowaniu tego, jaką drogę pokonałam i ile zadań zrealizowałam.

 

Przyznam Wam, że taka perspektywa jest o wiele bardziej korzystna.

Chcę byście i Wy zobaczyli strach z tego punktu widzenia, w którym to Wy czerpiecie z niego energię, a nie na odwrót!

 

 

Boisz się? To świetnie!

 

Znacie ten cytat:

 

„Jeśli Twoje marzenia Cię nie przerażają to znaczy, że nie są wystarczająco duże.”?

 

Fajnie brzmi, a gorzej gdy trzeba się z nim zmierzyć, prawda?

 

Jednak strach faktycznie jest pomocny.

Pokazuje nam, że zbliżamy się go granicy swoich stref komfortu, że za chwilę je przekroczymy albo właśnie dopiero co je przekroczyliśmy.

 

Poza strefą komfortu nie tylko „wydarza się życie”, ale też i wszystkie projekty zawodowo biznesowe mają szanse na zrealizowanie z sukcesem.

Gdy poczujesz więc w sobie ten strach, niech będzie to znak dla Ciebie, że zmierzasz we właściwym kierunku.

 

A teraz taka mała dygresja. Czy można zmierzać we właściwym kierunku i nie czuć strachu? 

Pewnie, że można! Wszystko zależy do tego, na ile poradziliśmy sobie ze złośliwym chochlikiem w naszej głowie i umiemy panować nad swoimi emocjami. 

Jeśli działasz, spełniasz się, podejmujesz nowe wyzwania i nie czujesz ani odrobiny lęku to świetnie!

Podziel się z nami tym, jakie to uczucie – musi być rewelacyjne! ;) 

 

Wszyscy się boimy. I ja też się boję.

I nawet pisząc te słowa gdzieś pojawiają się we mnie pytania jak zostanie ten tekst przyjęty, czy faktycznie coś zmieni i czy moja pisanina będzie miała większy sens.

 

Przecież „ktoś” może sobie „coś” po tym materiale o mnie pomyśleć. I na pewno, oczywiście, będą to złe rzeczy.

Może zdarzyć się tak, że nie wywoła on żadnych emocji i będę musiała, chcąc nie chcąc, przyjąć tę porażkę.

 

Kalendarz

 

Oswajanie zwierza.

Co więc takiego magicznego robię, że teraz możecie czytać ten tekst, a nie spoczywa on w czeluściach „Szkiców”?

 

 

Boję się i działam. Działam, mimo że się boję.

Działam z założeniem, że ten strach, trema, obawa nie istnieją!

 

 

Dlaczego? A jakie mam inne wyjście?

Mogę oczywiście ulec swoim obawom, które w większości dotyczą spraw, które nigdy się nie wydarzą.

Mogę skupić się na tym, jak wiele rzeczy się na pewno nie uda i ile przeszkód pojawi się na mojej drodze zamiast zacząć szukać rozwiązań na ich pokonanie.

 

Mogę odwiesić swój pomysł na życie na wieszak i żyć według scenariusza, jaki „życie mi napisze”.

Mogę żałować wszystkich niezrealizowanych planów i skupić się na myśleniu, co by było „gdyby”.

 

Mogę stracić wszystkie szanse, możliwości, własny potencjał i w efekcie, dzień za dniem, stracić całe życie.

 

Ale nie chcę. A Ty byś chciał?

 

Praca domowa.

Osoby, które pracują ze mną w ramach spotkań coachingowych bardzo dobrze już wiedzą jak uwielbiam zadania domowe.

Czasem sami je sobie wyznaczacie, czasem dostajecie je ode mnie.

Tym razem dla wszystkich Was, nie tylko tych z którymi spotykam się na sesjach!, przygotowałam taką pracę domową.

Wiem, że jesteście tak pilni i zdeterminowani, że sumiennie ją zrealizujecie! :)

 

Planowanie Kalendarz 2

 

Wybierz projekt, zadanie, plany, które porzuciłeś, bo sparaliżował Cię strach.

Rozpracuj każdy z nich na podstawie poniższych pytań:

 

Boję się, że__________.

Czy mogę się przed tym zabezpieczyć? W jaki sposób?

Czy obawa nadal się pojawia?

Co zyskam gdy moje obawy się spełnią?

Co stracę gdy moje obawy się spełnią?

Czy straty, jakie poniosę są warte korzyści, które zyskam?

 

Opracujcie w ten sposób możliwie najwięcej wątpliwości, obaw i rozterek, jakie pojawiają się w Was przy realizowaniu konkretnych zadań.

Celem tego rozpracowywania jest nauczenie się czerpania siły, korzyści i nauki ze strachu.

 

Trochę gramy strachowi na nosie – „No i co, Strachu, spełniły się te Twoje przepowiednie, a ja i tak na tym zyskałam!”.

 

Dzięki temu zadaniu możemy też dostrzec prawdziwe zagrożenia, które mogą wpłynąć na konieczność modyfikacji naszych planów, znalezienia innych możliwości lub potencjalnych zabezpieczeń się na wypadek niepowodzenia.

 

Niezależnie od wyniku, jaki nam wyjdzie z takiego zestawienia, zawsze dostaniemy wartościową informację zwrotną.

I to od nas samych. Magia! ;)

 

 

To jak, kto dopisuje się do listy obecności na realizację zadania domowego?

 

I jeszcze krótkie pytanie ode mnie: 

Co zrobiłabyś w tym tygodniu, gdybyś się nie bała? 

 


Dziękuję, że poswieciłaś czas na przeczytanie tego wpisu. 

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • Dodać komentarz Pozostawić komentarz  ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich. 
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
     
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań znajdziesz.
  • Obserwować mnie na Instagram gdzie dzielę się obrazami mojej codzienności w postaci zdjęć i krótkich filmików.

Możesz także polubić