13 W kategorii  Uroda

Makijażowy niezbędnik

Dzisiejszy post jest debiutem tematów kosmetycznych na blogu!

Przygotowałam zestawienie moich makijażowych ulubieńców. Nie jest to, jak zobaczycie poniżej, masa kosmetyków. Raczej podstawa do wykonania delikatnego, codziennego makijażu.

IMG_6066_Fotorlogo

 

Podkład Bourjois

Podkład ’10 Godzin Snu’ całą swoją recenzję zawiera w nazwie właśnie! Skóra po jego nałożeniu jest promienna, wypoczęta, właśnie jak po 10 godzinach snu. Kryje delikatnie, jeśli więc macie sporo niedoskonałości może się u Was nie sprawdzić. Sama jednak bardzo go lubię i wolę nawet zamaskować korektorem jakiekolwiek niespodzianki niż nakładać na twarz coś cięższego.

IMG_6047_Fotorlogo

Nakładam go wilgotnym Beauty Blenderem dzięki czemu skóra pozostaje ładnie rozświetlona i nawilżona. Jest średnio trwały, bez utrwalającego pudru raczej nie utrzyma się cały dzień na twarzy.

Puder transparenty Make Up For Ever

Przeźroczysty puder, który tak naprawdę jest biały i nie do końca transparenty. Rozświetla on skórę i rozjaśnia nałożony podkład. Jeśli więc macie ciemną karnację możecie się nim rozczarować.

IMG_6058_Fotorlogo

Dla bladziochów idealny! ;)

Liner Kryolan

Masełkowy liner. Daje bardzo głęboki, czarny kolor. Jest super trwały, ani razu mi się nie rozmazał przez cały długi dzień noszenia go!

IMG_6136_Fotorlogo

Pędzelek nr 15 Sephora

Idealny do malowania precyzyjnych kresek. Stosuje go dopiero od kilku miesięcy i zrozumiałam dlaczego, gdy ktoś już po niego sięga zazwyczaj nie wraca do eyelinerów w płynie z pędzelkami.

IMG_6131_Fotorlogo

Mam dwa te pędzelki – jeden do kresek, drugi do uzupełniania i podkreślania brwi. W obu rolach sprawdzają się rewelacyjnie!

Kredka

Kompletnie przypadkowa kredka, która przyszła wraz w jednym z GlossyBoxów i na która nie zwróciłam większej uwagi. Dopiero po dłuższym czasie sobie o niej przypomniałam i jest teraz moim zamiennikiem duetu „Kryolan + 15 Sepphory”. Efekt, jaki się nią uzyskuje jest mocniejszy, dobrze więc sprawdza się na wieczorne wyjścia lub po prostu wtedy gdy chcemy jeszcze bardziej podkreślić nasze oczy.

IMG_6135_Fotorlogo

Jej wadą jest niestety większa podatność na rozcieranie, ale to ma umożliwić wykonanie za jej pośrednictwem Smokey Eye, dla mnie totalnie nie do osiągnięcia efekt. Zawsze kończę z wyglądem smutnej pandy ;)

Tusz Illegal Lenght

Mój ulubieniec! Bardzo ładnie wydłuża, rozczesuje rzęsy. Nie skleja ich i możecie spokojnie nałożyć więcej niż jedną warstwę, by stworzyć bardziej wyrazisty look lub poprawić końcówką szczoteczki poszczególne rzęsy.

IMG_6129_Fotorlogo

Nie osypuje się i nie rozciera w ciągu dnia. Nie daje co prawda efektu pogrubienia ani podkręcenia, ale nie to jest jego zadaniem ;)

Szminka pielęgnacyjna Dior

Moje usta są dość kapryśne, szybko się wysuszają, pojawiają się odstające skórki. Generalnie myślę, że żyją one własnym życiem ;) Ich kaprysy sprawiają, że nie mogę używać tradycyjnych szminek ponieważ 90% z nich osadza mi się we wszelkich możliwych suchych skórkach, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia.

IMG_6017_Fotorlogo

Szminka z Diora to właściwie szyft pielęgnacyjny z dodatkiem odrobiny koloru. Działa świetnie na usta jeśli chodzi o część pielęgnacyjną. Koloru dodaje niewielką ilość, ale usta są podkreślone. Świetnie więc się sprawdzi w delikatnym, codziennym makijażu. Trzeba jednak uważać z jego nakładaniem. Większość sztyftów pielęgnacyjnych możecie nałożyć bez patrzenia w lusterko. Tutaj się to nie sprawdzi ponieważ jeśli wyjedziecie poza linie ust pozostawicie sobie dookoła również jasnoróżowo czerwoną warstwę ;)

Kokosowy sztyft do ust Yves Rocher

Cudo w sztyfcie! Działa rewelacyjnie na usta i do tego obłędnie pachnie. Na początku totalnie go nie doceniłam, teraz się z nim nie rozstaję ;)

IMG_6145_Fotorlogo

Jedyne zastrzeżenie jakie można do niego mieć to folia dookoła opakowania, która przy otwieraniu nierówno się odrywa i potem pozostaje taki wystający fragment. Jest to jednak wada kompletnie nie wpływająca na jego właściwości ;)

Korektor

Z korektorami mam nie lada problem. Obecnie używam dwóch różnych. Jednego z Maybelline, drugiego w formie kremu CC z Bourjois. Z żadnego jednak nie jestem do końca zadowolona ponieważ mają bardzo delikatne, za delikatne jak dla mnie, krycie. Używam ich tylko dlatego, że są dostosowane kolorystyczne do mojej cery. Poszukiwania zamiennika lepiej kryjącego niestety zawsze kończą się totalnym fiaskiem ponieważ korektor okazuje się zbyt ciemny.

Jeśli ma któraś z Was również jasną i delikatną cerę, a mimo to znalazła dla siebie odpowiednio jasny i dobrze kryjący korektor dajcie znać. Może sprawdzi się również u mnie! :)

 

Follow on Bloglovin

Możesz także polubić