0 W kategorii  Rozwój Osobisty

Jak korzystać z social media by nie krzywdzić siebie oraz innych i…korzystać z wiedzy w nich udostępnianej?

Wiem, wiem. Zdajesz sobie doskonale sprawę z tego, że zbyt dużo czasu spędzasz scrollując media społecznościowe. Wiesz, jak wiele mogłabyś w tym czasie zrobić, ale zwyczajnie czasem lubisz zobaczyć, czy się dzieje u innych – może się z czegoś pośmiać, może wzruszyć, nauczyć, wymienić później wiadomościami.

Mimo wszystko poruszam dziś temat mądrego korzystania z social mediów. Mądrego, czyli takiego które nie krzywdzi ani nas, ani innych i daje nam możliwość korzystania z ogromu bezpłatnie udostępnianej wiedzy. Robię to ponieważ mam nieodparte wrażenie, że niby wszyscy wszystko wiemy, a robimy rzeczy kompletnie odwrotne od tych, które nam służą.

Żeby ułatwić ten proces przejścia od teorii do praktycznego zastosowania, przygotowałam 5 lekkostrawnych kroków, które zmienią na lepsze sposób Twojego korzystania z mediów społecznościowych.


Podcast:








1. Oglądaj pracę innych dopiero gdy przygotowałaś swoją, a dzień rozpoczynaj bez social mediów.

Odnoszę wrażenie, że o tym już sporo osób mówi i coraz więcej stosuje. Warto jednak po raz kolejny położyć nacisk na rozpoczęcie dnia, które będzie skupiało się na Twoim życiu. Nie na oglądaniu tego, co przygotowali inni i zabieraniu tym samym sobie energii na działanie.

Rozpoczęcie dnia bez social mediów dla coraz większego grona osób jest trudne do przełknięcia, bo w dużym stopniu praca wielu z nas zawiera w sobie konieczność obecności w mediach społecznościowych. Jeśli należysz do tego grona i koniecznie musisz z samego rana sprawdzić swoje konto to skup się na tym, co możesz od razu na nim opublikować. Stwórz własną relację zamiast zatracać się w oglądanie innych.

Jeśli social media nie są Twoją pracą, to daj sobie tą dłuższą rozbiegówkę, aby rozpocząć dzień bez elektroniki. Przygotuj śniadanie, przygotuj siebie, porozmawiaj z bliskimi. Na całą resztę jeszcze będzie czas!



2. Gdy ktoś Cię irytuje, to zwyczajnie przestań go obserwować.

Wydaje się banalne, co? To dlaczego tak wiele mamy sprzeczek, złośliwych komentarzy, zaczepek? Powstają nawet osobne wątki na forach internetowych, których uczestnicy zaciekle krytykują poszczególnych twórców, równie zaciekle ich jednocześnie obserwując.
Bo bardzo trudno przychodzi nam wykonanie takiej prostej czynności – gdy ktoś Cię irytuje przestajesz go obserwować.

To aż takie proste! Nie widzę żadnego powodu, by męczyć samego siebie koniecznością obcowania z sobą, z którą masz dramatycznie odmienne poglądy, której sposób bycia, mówienia czy prowadzenia biznesu Cię irytuje. Nie jest obowiązkowe śledzenie minimalnej ilości osób online. Nie ma nawet żadnych osób, które „koniecznie musisz” śledzić.

Koniecznie musisz obserwować tylko i wyłącznie te osoby, które dostarczają Ci cenne wskazówki, wiedzę, ciekawostki, rozrywkę i które jednocześnie nie sprawiają, że wkurzasz się na co drugie wypowiedziane przez nich zdanie. Po co miałabyś obcować z kimś, kto Cię denerwuje?

To samo tyczy się obserwowania osób, w stosunku do której czujesz coraz większą zazdrość. Ale nie tą „pozytywną” wraz z którą jest w Tobie życzenie jak najlepszego powodzenia dla tej osoby. Mam na myśli zazdrość, która zżera Cię od środka, która zabiera Ci chęci do własnego działania i przez którą może nawet i wycofujesz się z różnych, ważnych dla Ciebie projektów.



3. Wprowadź nawyk wykorzystywania wiedzy i wskazówek, o których czytasz online.

Jeśli obserwujesz konkretne osoby, aby się od nich uczyć, rozwijać dzięki ich wiedzy, dokonywać lepszych wyborów konsumenckich w przeróżnych branżach, to wprowadzaj to, czego się od nich uczysz w czyn!

Kompletną stratą czasu jest obserwowanie każdego, kogo się da i to złudne kolekcjonowanie wiedzy bez faktycznego wykorzystywania jej!

W zależności od tego, kogo obserwujesz, możesz spisywać sobie konkretne wskazówki marketingowe, polecenia produktowe czy nawet miejsca turystyczne do odwiedzenia. Niech ta wiedza będzie dla Ciebie później dostępna tak, byś mogła wrócić do najciekawszych treści i wybrać, co w danym momencie próbujesz wprowadzić w swoją codzienność.



4. Dziel się wartościowymi informacjami, jakie znajdziesz.

Dlaczego twórcy tak często proszą o informacje zwrotne, o udostępnienia, o komentarze? Bo nie tworzymy w próżnię. Gdybyśmy chcieli pisać lub gadać sobie dla samej przyjemności pisania czy gadania to wystarczyłoby nam gadanie do siebie i pisanie do szuflady.

Możliwość dyskusji, świadomość, że dla kogoś konkretna treść była przydatna, czytanie lub oglądanie jak obserwatorzy wprowadzają w czyn nasze wskazówki – to właśnie powód, dla którego chce się tworzyć coraz więcej i dbać o jak najwyższą jakość tych materiałów!

I jasne, że udostępniając dalej wiedzę od konkretnej osoby pomagasz jej zyskać nowych odbiorców! I być może później ta osoba będzie miała do zaoferowania płatny produkt, z którego będziesz lub nie będziesz chciała skorzystać. I może nawet będzie Cię momentami irytować ten okres sprzedażowy gdy będzie ona promować swój produkt.

Jeśli jednak nie będziemy wspierać twórców, nie będziemy się dzielić dalej wiedzą, jaką udostępniają, to oni w pewnym momencie przestaną to wiedzę udostępniać. Wysoka jakość darmowych materiałów i bezpłatnej wiedzy bierze się stąd, że w pewnym momencie możesz mieć ofertę kupna płatnego produktu. Ofertę, nie obowiązek.

Jeśli osoba, której wiedza jest dla nas cenna, nie będzie widziała tego docenienia poprzez zwyczajnie dzielenie się dalej jej materiałami i nie będzie miała możliwości mówienia do coraz większego grona, to najzwyczajniej w świecie w pewnym momencie przestanie się dzielić aż tak dużą ilością wiedzy.



5. Ustal kiedy i jak długo korzystasz z mediów społecznościowych.

Czy faktycznie musimy aż tak bardzo się pilnować, że trzeba sięgać po tak drastyczne środki? Obawiam się, że tak. Łatwość dostępu do coraz to nowych treści udostępnianych w mediach społecznościowych jest obecnie na takim poziomie, że jeśli nie będziemy trzymać się w ryzach, możemy zmarnować na nie cały swój czas.

I o ile gdy wprowadzimy zasadę, że wyciągamy z wiedzy udostępnianej online regularnie coś, co wprowadzamy w nasze życie, to nadal możemy wpaść w pułapkę spędzania tam zbyt dużej ilości czasu. I jeszcze usprawiedliwiać to „zdobywaniem wiedzy”.

Jakie mogą to być limity czasowe? Wiele zależy od tego, ile obecnie spędzasz czasu w mediach społecznościowych. Warto sprawdzić to za pomocą aplikacji pokazujących ilość aktywności przed ekranem telefonu z wyszczególnieniem na media społecznościowe. Następnie, zaczęłabym od zmniejszenia tego czasu stopniowo o pół godziny dziennie.

Myślę, że docelowo 30 minut dziennie to maksymalny czas, jaki pozwoli nam być „na bieżąco” i nie marnować swojego dnia.

Większa ilośc czasu będzie potrzebna tym z nas, którzy jednocześnie tworzą treści do mediów społecznościowych. To jednak, że tworzysz nie znaczy, że powinnaś spędzać 5 godzin na instagramie, bo z tego co pamiętam, to na nim głównie się już efekty swojej pracy udostępnia ;) Celowałabym w 60 – 90 minut dziennie.






Ciekawa jestem, który z elementów zaproponowanej przeze mnie drogi jest obecnie dla Ciebie najbardziej problematyczny?

I od wprowadzenia którego punktu chcesz zacząć, jeszcze dzisiaj, korzystanie z mediów społecznościowych?

Możesz także polubić