38 W kategorii  Rozwój Osobisty

Jak przestać się bać działać i zacząć odważnie realizować swoje cele?

 

Co zrobić by przestać się bać? Jak zacząć realizować swój pomysł na biznes, życie, hobby, zmienić nawyki gdy tak bardzo, bardzo boisz się tego, co na Ciebie czeka?

To proste, choć i trudne jednocześnie. Zaczyna się od uświadomienia, że strach jest najbardziej naturalnym uczuciem, jaki mamy. Pierwotnym instynktem, który ma nas uchronić przed wszystkim tym, co nowe. Bo przecież to „nowe” może chcieć nas zabić.

I choć wyjście na pierwsze zajęcia, opublikowanie własnego wideo czy rozpoczęcie pisania książki Cię nie zabije, to przecież nasz mózg, który ma przede wszystkim chronić Cię przed wszystkim tym, co nieznane, tego nie wie.

 


Próba pozbycia się strachu z naszego życia jest jak próba życia bez tlenu. Strach będzie w każdym z nas obecny już zawsze. Można go tylko bardziej lub mniej dopuszczać do głosu.
I jedyne co możemy zrobić, a właściwie co „aż” możemy zrobić to pogodzić się z nim i trochę sobie nawet z nim pogadać.

Jak to powiedziała Elizabeth Gilbert, zwracając się do swojego strachu: „Ok, wiem, że chcesz mnie uchronić przez niebezpieczeństwem, ale umówmy się – napisanie kolejnego rozdziału książki/pracy/linijki wiersza nie ma szansy na to, by nas zabić. Wszystko jest ok!” ;)

Mimo, że pozornie może wydawać się inaczej, to w większości przypadków rozmowy, które prowadzę  – w ramach spotkań coachingowych, ale też i tych prywatnych – dotyczą strachu.

Nie kwestii technicznych, nie zarządzania czasem i nawet nie finansów. Te elementy też się pojawiają, jak najbardziej, ale to strach gra pierwsze skrzypce. I to strach może zdominować każdy plan pozostawiając go na zawsze na etapie planowania.

Sama znam siłę strachu. Tą paraliżującą moc, która sprawiała, że mogłam tylko patrzeć na mijające tygodnie i miesiące.

Teraz też na nie patrzę. Przy podsumowaniu tego, jaką drogę pokonałam i ile zadań zrealizowałam. Pomimo strachu.

Bo strach może mi towarzyszyć, ale nie może zdominować i definiować tego kim jestem i co robię.

Chcę byście i Wy zobaczyły strach jako uczucie, z którego można czerpać siłę i wiedzę o sobie.

Byście mogły powiedzieć: Boję się i działam. Działam, mimo że się boję. To się nazywa „realizowanie marzeń”!

 

Jak radzić sobie ze strachem i działać pomimo tego przytłaczającego uczucia? Zobacz, co możesz zrobić już teraz https://www.ewelinamierzwinska.pl/blog/strach/

 

Boisz się? To świetnie!

 

Znacie ten cytat:

„Jeśli Twoje marzenia Cię nie przerażają to znaczy, że nie są wystarczająco duże.”?

Fajnie brzmi, a gorzej gdy trzeba się z nim zmierzyć, prawda?

Jednak strach faktycznie jest pomocny.

Pokazuje nam, że zbliżamy się go granicy swoich stref komfortu, że za chwilę je przekroczymy albo właśnie dopiero co je przekroczyliśmy.

Poza strefą komfortu nie tylko „wydarza się życie”, ale też i wszystkie projekty zawodowo biznesowe mają szanse na zrealizowanie z sukcesem.

Gdy poczujesz więc w sobie ten strach, niech będzie to znak dla Ciebie, że zmierzasz we właściwym kierunku.

A teraz taka mała dygresja. Czy można zmierzać we właściwym kierunku i nie czuć strachu? 

Pewnie, że można! Wszystko zależy do tego, na ile poradziliśmy sobie ze złośliwym chochlikiem w naszej głowie i umiemy panować nad swoimi emocjami. 

Jeśli działasz, spełniasz się, podejmujesz nowe wyzwania i nie czujesz ani odrobiny lęku to świetnie!

 

Wszyscy się boimy. I ja też się boję.

 

I nawet pisząc te słowa gdzieś pojawiają się we mnie pytania jak zostanie ten materiał, czy faktycznie coś zmieni i czy moja pisanina będzie miała większy sens.

Przecież „ktoś” może sobie „coś” po tym materiale o mnie pomyśleć. I na pewno, oczywiście, będą to złe rzeczy.

Może zdarzyć się tak, że nie wywoła on żadnych emocji i będę musiała, chcąc nie chcąc, przyjąć taki, jakie jest.

Bałam się przed każdą przeprowadzką. I bałam się gdy zaczynałam każdy nowy projekt.

 

Oswajanie zwierza.

 

Co więc takiego magicznego robię, że teraz możecie czytać ten tekst, a nie spoczywa on w czeluściach „Szkiców”?

Boję się i działam. Działam, mimo że się boję.

Dlaczego? A jakie mam inne wyjście?

Mogę oczywiście ulec swoim obawom, w większości dotyczących spraw, które nigdy się nie wydarzą.

Mogę skupić się na tym, jak wiele rzeczy się na pewno nie uda i ile przeszkód pojawi się na mojej drodze zamiast zacząć szukać rozwiązań na ich pokonanie.

Mogę odwiesić swój pomysł na życie na wieszak i żyć według scenariusza, jaki „życie mi napisze”.

Mogę żałować wszystkich niezrealizowanych planów i skupić się na myśleniu, co by było „gdyby”.

Mogę stracić wszystkie szanse, możliwości, własny potencjał i w efekcie, dzień za dniem, stracić całe życie.

Ale nie chcę. A Ty byś chciała?

 

Dogadanie się ze strachem

 

Bardzo często rozmawiam sama ze sobą.

Prowadzę wewnętrzny dialog, którego rozpiętość tematyczna sięga aż od pomysłów na obiad, po plan na spędzenie czasu z moją córką, planowanie kolejnych materiałów, obmyślanie nowych pomysłów na książkę, i tak dalej i tak dalej.

Rozmawiam też ze sobą wtedy, gdy się boję. Bo skoro się boję, to znaczy, że coś się dzieje. Najwidoczniej jest mi z czymś niewygodnie, może przede mną jakaś zmiana, może boję się tego że mi nie wyjdzie, a może największy strach czuję w obawie przed tym, jak wiele się zmieni, gdy mi wyjdzie…

Strachu nie warto totalnie zamiatać pod dywan. To może się sprawdzić w krytycznych sytuacjach jednak gdy po prostu będziemy udawać, że się nie boimy, to możemy więcej przeoczyć, niż zyskać.

Bo czasem jest tak, że boimy się dokładnie tego, co powinnyśmy zrobić. Ale czasem bywa tak, że faktycznie na dany krok nie jesteśmy gotowi. Praca ze strachem pomoże nam odpowiedzieć sobie na pytanie, w jakiej sytuacji w danym momencie jesteśmy.

 

Praca nad strachem

 

Osoby, które pracują ze mną w ramach spotkań coachingowych bardzo dobrze już wiedzą jak uwielbiam zadania domowe.

Czasem sami je sobie wyznaczacie, czasem dostajecie je ode mnie.

Tym razem dla wszystkich Was, nie tylko tych z którymi spotykam się na sesjach!, przygotowałam taką pracę domową.

Wiem, że jesteście tak pilni i zdeterminowani, że sumiennie ją zrealizujecie! :)

Wybierz projekt, zadanie, plany, które porzuciłeś, bo sparaliżował Cię strach.

Rozpracuj każdy z nich na podstawie poniższych pytań:

Boję się, że__________.

Czy mogę się przed tym zabezpieczyć? W jaki sposób?

Czy obawa nadal się pojawia?

Co zyskam gdy moje obawy się spełnią?

Co stracę gdy moje obawy się spełnią?

Czy straty, jakie poniosę są warte korzyści, które zyskam?

Praca nad strachem może obejmować więcej pomocnych pytań. Przygotowałam je dla Ciebie w jednym, przydatnym pliku do pobrania. Możesz go wydrukować i sięgnąć po niego zawsze wtedy gdy będziesz czuła się przytłoczona swoimi emocjami!

 

 

Następnie przejdź do dalszej analizy problemu:

Co najgorszego może się wydarzyć gdy moja obawa się sprawdzi?

Rozmowa z kim może mi dodać potrzebnej wiedzy i/lub wsparcia emocjonalnego, by poradzić sobie z tym strachem?

Czy czułam juz podobny strach wcześniej? Jak sobie z nim poradziłam? Jeśli mu uległam, to czy jestem zadowolona z rezultatów, jakie to przyniosło?

Jak postąpiłaby w tej sytuacji osoba, która jest dla mnie wzorem? (Może to być nawet fikcyjna postać z literatury, filmu czy serialu.)

Jak wyobrażam sobie rzeczywistość po zrobieniu kroku, którego się boję? Co czuję wyobrażając sobie tą rzeczywistość?

Opracuj w ten sposób możliwie najwięcej wątpliwości, obaw i rozterek, jakie pojawiają się  przy realizowaniu konkretnych zadań.

Celem tego rozpracowywania jest nauczenie się czerpanie siły, korzyści i nauki ze strachu. Trochę gramy strachowi na nosie – „No i co, Strachu, spełniły się te Twoje przepowiednie, a ja i tak na tym zyskałam!”.

Bo nawet jeśli nie wszystko pójdzie po Twojej myśli, to nadal możesz czerpać korzyść z tego, co się udało! A w najgorszym przypadku z doświadczenia, jakie zyskałaś!

Dzięki temu zadaniu możemy też dostrzec prawdziwe zagrożenia, które mogą wpłynąć na konieczność modyfikacji naszych planów, znalezienia innych możliwości lub potencjalnego zabezpieczenia się na wypadek niepowodzenia.

Niezależnie od wyniku, jaki nam wyjdzie z takiego zestawienia, zawsze dostaniemy wartościową informację zwrotną.

I to od nas samych. Czyż to nie jest magia?

 

I jeszcze krótkie pytanie ode mnie: 

Co zrobiłabyś w tym tygodniu, gdybyś się nie bała? 

 


Dziękuję, że poswieciłaś czas na przeczytanie tego wpisu. 

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • Dodać komentarz Pozostawić komentarz  ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich. 
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
     
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań znajdziesz.
  • Obserwować mnie na Instagram gdzie dzielę się obrazami mojej codzienności w postaci zdjęć i krótkich filmików.

Możesz także polubić