12 W kategorii  Lifestyle/ Parenting | Rozwojowa Mama/ Tu i teraz

Tu i teraz 11/2017

W piekarniku piecze się właśnie sernik. A właściwie to trzy, bo robiąc go po raz pierwszy kompletnie nie wiedziałam, jaka ilość ciasta, masy, i tak dalej, wytworzy się z moich działań. I właściwie to bardzo fajnie. Jeden duży sernik i dwa mniejsze za jednym podejściem.

Zaległam po tych wytworach kuchennych na kanapie z poczuciem fajnego, trwającego wieczoru. Moje towarzystwo urzęduje w pokoju biurowym prowadząc wideo rozmowę z rodziną. Dobiegają stamtąd odgłosy śmiechu, gadania i radosnego pokrzykiwania Emilki.

Mieszkanie pachnie czystością, to akurat za sprawą Mateusza, rozchodzi się w nim dodatkowo zapach pieczonego ciasta. Jak z jakiejś reklamy, taki banał.

Skąd w nas jest tyle siły na takie atrakcje to nie mam pojęcia. Jeszcze wczoraj byliśmy w stanie wygłodzonych zombie. Od blisko tygodnia śpimy całą rodziną w nocy jakieś 3 godziny, czasem 2,5, a czasem 4. Szału nie ma.

Zaległam więc i jak ten ostatni szaleniec zabrałam się za pisanie postu. A przecież mogłam obejrzeć sobie serial, poczytać książkę, zrobić paznokcie czy po prostu robić nic.

Okazało się jednak, że pisanie jest jedną z najbardziej relaksujących mnie czynności. I też taką, bez których ciężko jest mi się obejść.
Jak to powiedział Lord Byron, „If I don’t write to empty my mind I’ll go mad”. Od dawna czekałam na moment, w którym będę mogła podzielić się tym cytatem przy jakiejś dostatecznie adekwatnej okazji.

Tym przydługim wstępem zapraszam do Tu i teraz, edycji listopadowej 2017 roku.

 

 

 

Jestem

Zmęczona, szczęśliwa, pochłonięta.

Zmęczona.

W jednym z tekstów na blogu napisałam, że czasem jestem bardzo zmęczona. Ale tak naprawdę BARDZO zmęczona. To właśnie dziś jest taki dzień.

Szczęśliwa.

Zbliżam się do końca wyjątkowych dla mnie 12 miesięcy. Pierwszy rok życia Emilki, pierwszy rok mnie jako mamy, przeprowadzka, dwie edycje mojego kursu, w tym jedna w całkowicie odświeżonym wydaniu.

To dobry, intensywny rok. Jestem szczęśliwa, że tak wiele mogłam w czasie jego trwania doświadczyć.

Pochłonięta.

Mam taki wyjątkowy okres w swoim podejściu do wszystkiego, czym się zajmuję, że pochłania mnie to w całości.

To świetne uczucie i tak właśnie powinno się realizować wszystkie swoje zadania. Zazwyczaj łatwiej jest powiedzieć niż zrobić.

A teraz? Wciąga mnie na maksa urządzanie pokoju Emilki i bieganie po nim z centymetrem, szykowanie dla rodziny listy, spośród której mogą wybrać prezenty na roczek (może opublikować ją na blogu?), szykowanie super eko kaszek, pieczenie ciast, pichcenie obiadu, odpowiadanie na maile kursantek 7 Dni Do Celów, czytanie książek biznesowych i tych o rodzicielstwie, planowanie wpisów na bloga, rozmowy które będą w ramach wywiadów opublikowane na blogu.

Wyciągam z tego stanu, ile się da, bo tak na serio to większość chwil z dzieckiem może być sprowadzona do Dnia Świstaka. Nieustannie dzieje się to samo i ta powtarzalność wydarzeń potrafi czasem odebrać energię. Dobrze czerpać z tych, zwyczajnych momentów przyjemność i nie dać się powalić rutynie. Dobrze gdy to się udaje.

 

Czytam

Trafiły w moje ręce rewelacyjne tytuły! Zarówno psychologiczno biznesowe, jak i pedagogiczne.

Z pewnością napiszę więcej i o jednych i o drugich na blogu, bo przynoszą mi wiele inspiracji i pomysłów do działania. Sporo mam też z nich przemyśleń i refleksji, którymi chce się z Wami podzielić.

Lista tego, co trafiło w moje ręce ostatnimi czasy jest imponująca i już teraz się z Wami nią dzielę:

Tom Hanks, Kolekcja nietypowych zdarzeń

Dan Norris, Kreatywność i nienawiść

Jasper Juul, „Nie” z miłości

Jasper Juul, Twoje kompetentne dziecko

Jasper Juul, Rodzic jako przywódca stada

Zofia Aleksandra Żuczkowska, Dialog zamiast kar

Charlotte Pousin, Metoda Montessori. Naucz mnie to zrobić samodzielnie. 

 

Czytaliście już którąś z tych pozycji?

 

 

Czekam

Dłużej zatrzymałam się przy tym punkcie. Tak to jest gdy czujemy fajny „flow” w punkcie, w którym akurat się znajdujemy.  Nie mamy za bardzo wówczas potrzeby wypatrywania niczego innego na horyzoncie.

Czy jest więc coś, czego wypatruję czy trwam w tytułowym „tu i teraz”?

Jest jedna taka rzecz. Tylko podchwytliwa, bo na jej realizację potrzeba wiele mniejszych elementów.

Czekam na zakończone prace w mieszkaniu. Pokój Emilii, ściana w sypialni, ściany nad biurkami i kanapą, kwiaty nad telewizorem, karnisze, oświetlenie, ściemniacze, świeczki, poduszki. Od ogółu do szczegółu ;)

I na to uczucie, gdy takiego wieczoru jak ten, będę wiedziała, że wszystkie te elementy są już na swoim miejscu.

 

Tęsknię

Za niczym. Czuję, że mam wszystko, czego mi potrzeba. Może powinien się w tym miejscu pojawić sen, długie wylegiwanie w weekendy, czas dla siebie, spokojny czas na pracę.

A mimo wszystko, kompletnie mi teraz tego nie potrzeba. Hormony wydzielane w stanie „matka” to najwyraźniej coś absolutnie wspaniałego! ;)

 

 

Mój fajrant się skończył, sernik domaga się uwagi, podobnie jak szykujące się do kąpieli towarzystwo.

Wsiąkam więc w ten gwar, mnożące się zadania i konieczność podrygiwania w rytm wygrywany marakasami przez Emilkę. Fajny ten wieczór.

 

 

Jak mijają Wasze dni? W czym trwacie lub czego wypatrujecie?

 


Dziękuję, że poswieciłaś czas na przeczytanie tego wpisu. 

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • Dodać komentarz Pozostawić komentarz  ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich. 
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
     
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań znajdziesz.
  • Obserwować mnie na Instagram gdzie dzielę się obrazami mojej codzienności w postaci zdjęć i krótkich filmików.

Możesz także polubić

Privacy Preference Center

Google Analytics

Dzięki możliwości gromadzenia tych informacji mogę przeanalizować, które z tworzonych treści cieszą się największym zainteresowaniem i jakiego rodzaju materiałów przygotowywać w przyszłości więcej. Zdobywam również informacje na temat statystycznego profilu Czytelnika. Dane te w formie zbiorczego raportu generowanego przez Google Analytics są udostępniane podmiotom zainteresowanym nawiązaniem współpracy komercyjnej na blogu. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Gromadzenie informacji na temat aktywności użytkownika w postaci czasu przebywania na stronie, ilości odwiedzonych podstron, adresów URL odwiedzonych podstron. Dane gromadzone są z zapisaniem informacji o rodzaju używanego urządzenia, przeglądarce internetowej, lokalizacji w postaci kraju i miasta oraz dostawcy Internetu.

Facebook Pixel

Pixel Facebooka w momencie przeglądania stron internetowych w czasie zalogowania na swój profil w serwisie Facebook gromadzi informacje, o tym, jakie kategorie stron, produktów, tematyczne interesują daną osobę. Następnie dane te wykorzystywane są do tworzenia grup odbiorców zainteresowanych konkretną tematyką. Grupy odbiorców widnieją w systemie do tworzenia reklam wyświetlających się w serwisie Facebook. Reklamodawcy mogą wykorzystać określoną grupę odbiorców kierując do nich spersonalizowane reklamy. Serwis Facebook nie udostępnia konkretnych danych pojedynczych osób reklamodawcom. Dane udostępniane są jedynie jako informacje o konkretnej grupie dokonującej określonych aktywności. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Piksel Facebooka zapisujące informacje na temat aktywności na stronach internetowych osoby zalogowanej na tej samej przeglądarce do serwisu Facebook.

Pliki cookies

Śledzenie późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi.
Zbieranie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu. Dane na temat tych aktywności są gromadzone bez wykorzystywania adresu email oraz bez połączenia z profilami w serwisach społecznościowych.

Gromadzenie plików cookies umożliwiających śledzenie aktywności użytkownika, który kliknął w udostępniony na stronie link afiliacyjny., w postaci śledzenia późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi. Śledzenie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu.