8 W kategorii  Kultura

Wampiry, jakich nie znacie. Książka + Serial.

Od czasów „Wywiadu z Wampirem”, z pamiętną rolą Brada Pitta, obraz wampirów w popkulturze trochę się zmienił.

Wampiry stały się romantycznymi, namiętnymi istotami z drobnymi jedynie indcydentami w swojej przygodzie „życia” wśród śmiertelników.

Daleko im jednak od potworów, częściej wzbudzają westchnienia nastolatek niż przerażenie. Znudzeni takim obrazem wampirów? No to mam dla Was coś kompletnie innego!

 

Książka

Historia w książce rozpoczyna się mroczną, ale jeszcze nie przerażającą, legendą o Józefie Sardu. Dowiadujemy się z niej o istnieniu syna polskiego szlachcica, który w niewyjaśnionych okolicznościach po tragicznym w skutkach polowaniu powraca do swojej rezydencji odmieniony.

Nikt nie jest w stanie do końca opisać, na czym to odmienienie polega dokładnie jednak krążą pogłoski, że Sardu porywa dzieci, unika światła dziennego i ogólnie rzecz ujmując dziwaczeje.

Po takim wprowadzeniu przeniesieni zostajemy w czasy współczesne. Historia toczy się wokół zbliżającego się zaćmienia słońca i problemu z komunikacją z jednym z samolotów, który wylądował na lotnisku w Nowym Jorku.

the.strain.FX_

Jak możecie się domyślać, samolot zawierał w sobie, można by powiedzieć tytułowego wirusa, jednak to wcale nie jest wirus.
Samolot miał na pokładzie dodatkowego pasażera, najprawdopodobniej pod postacią znanego nam z legendy Józefa Sardu.

 

Co dzieje się dalej? Tego Wam nie zdradzę, bo w przypadku horrorów, a takim niewątpliwie jest „Wirus” właśnie niewiadoma jest jednym z najbardziej atrakcyjnych elementów historii. Zresztą, sporo zdradzą Wam okładki i fragmenty komików, które pokaże niżej.

To, czego możecie się spodziewać sięgając po książkę to ogrom momentów, które wywołują dreszcz, przerażenie i mogą przyprawić o koszmaru. Przyznam, że mimo okropności okładki, jaką ma „Wirus” nie spodziewałam się aż tak drastycznych i wzbudzających przerażenie scen.

 

Niestety na polskim rynku dostępna jest jedynie pierwsza część „Wirusa”. Oryginał to o wiele dłuższa przygoda, bo składająca się z trzech części.

Zobaczcie sami:

The Strain, The Fall, The Night Eternal

W pewnym punkcie więc urywa nam się historia i nie do końca wiadomo kiedy będzie dane poznać nam jej dalszy część. Macie oczywiście alternatywę w postaci sięgnięcia po oryginał. Moje już czekają na pochłonięcie ;)

 

Książka vs. Serial

W kilku pierwszych odcinkach serial trochę mnie zaniepokoił ponieważ klimat, jaki w nim panował zbliżony był do niemieckich filmów katastroficznych. Przerysowane reakcje, nienaturalny niepokój, miny tak poważne, że aż śmieszne. Najwidoczniej aktorom z trudnem przyszło wcielić w życie dziwne poczucie niepokoju, które według książki towarzyszyć miało osobom znajdującym się blisko tajemniczo uśpionego samolotu.

18949

Na szczęście jednak w miarę rozwoju akcji serial nabiera wprawy, aktorzy wychodzą ze swoich przerysowanych ról i rozpoczyna się prawdziwa uczta.

Pewnie, że trochę brakuje pewnych elementów opisanych w książce. Chociażby potraktowana trochę po macoszemu Legenda o Józefie Sardu sprawia, że pojawiają się w opinia oglądających dość skrajne emocje i niesłuszne przekonanie, że oto oglądamy historię o Polaku, który zjadał Żydów, a teraz przepłynął do Stanów by zjadać Amerykanów ;)

Jeśli chodzi o poziom grozy, serial nie dorównuje do pięt książce. Nie znaczy to jednak, że nie jest strasznie i przerażająco. Jest i na pewno miłośnicy horrorów nie będą zawiedzeni. Po prostu książka stawia naprawdę wysoko poprzeczkę!

1932

 

Komiks

Poza książką „Wirus” dostępny jest w wersji komiksowej.

Volume 1, Volume 2, Volume 3, Volume 4

STRAIN-NIGHT-ETERNAL_612x380

Jeśli szukacie niezłego tytułu grozy, to właśnie znaleźliście! Ostrzegam jednak, byście najpierw przejrzeli chociaż trailery serialu zanim zdecydujecie się na książki, komiksy i oglądacie wszystkich odcinków.

 

Jest wśród Was ktoś, kto już oglądał serial lub czytał książkę? Podzielcie się wrażeniami i podrzucie tytuły horrorów, po które także warto sięgnąć.

Tak w ramach „uprzyjemnienia” jesiennych wieczorów ;)! 

 

Możesz także polubić

Privacy Preference Center

Google Analytics

Dzięki możliwości gromadzenia tych informacji mogę przeanalizować, które z tworzonych treści cieszą się największym zainteresowaniem i jakiego rodzaju materiałów przygotowywać w przyszłości więcej. Zdobywam również informacje na temat statystycznego profilu Czytelnika. Dane te w formie zbiorczego raportu generowanego przez Google Analytics są udostępniane podmiotom zainteresowanym nawiązaniem współpracy komercyjnej na blogu. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Gromadzenie informacji na temat aktywności użytkownika w postaci czasu przebywania na stronie, ilości odwiedzonych podstron, adresów URL odwiedzonych podstron. Dane gromadzone są z zapisaniem informacji o rodzaju używanego urządzenia, przeglądarce internetowej, lokalizacji w postaci kraju i miasta oraz dostawcy Internetu.

Facebook Pixel

Pixel Facebooka w momencie przeglądania stron internetowych w czasie zalogowania na swój profil w serwisie Facebook gromadzi informacje, o tym, jakie kategorie stron, produktów, tematyczne interesują daną osobę. Następnie dane te wykorzystywane są do tworzenia grup odbiorców zainteresowanych konkretną tematyką. Grupy odbiorców widnieją w systemie do tworzenia reklam wyświetlających się w serwisie Facebook. Reklamodawcy mogą wykorzystać określoną grupę odbiorców kierując do nich spersonalizowane reklamy. Serwis Facebook nie udostępnia konkretnych danych pojedynczych osób reklamodawcom. Dane udostępniane są jedynie jako informacje o konkretnej grupie dokonującej określonych aktywności. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Piksel Facebooka zapisujące informacje na temat aktywności na stronach internetowych osoby zalogowanej na tej samej przeglądarce do serwisu Facebook.

Pliki cookies

Śledzenie późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi.
Zbieranie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu. Dane na temat tych aktywności są gromadzone bez wykorzystywania adresu email oraz bez połączenia z profilami w serwisach społecznościowych.

Gromadzenie plików cookies umożliwiających śledzenie aktywności użytkownika, który kliknął w udostępniony na stronie link afiliacyjny., w postaci śledzenia późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi. Śledzenie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu.