10 W kategorii  Lifestyle/ Parenting | Rozwojowa Mama/ Tu i teraz

Tu i teraz 12/2017

Moje towarzystwo właśnie buszuje po najedzeniu się goframi i długiej drzemce. Zrobiliśmy sobie małą, śniadaniową ucztę w ramach ostatniego, super późnego śniadania w tym roku i mogliśmy przy jego okazji trochę poleniuchować przy stole.

Spoglądam na zegarek i ze zdumieniem stwierdzam, że jest dopiero 17. Jak tu wytrwać do osławionej północy i świętować Nowy Rok skoro już teraz najchętniej zapadłabym w tygodniowy sen?

Koniec tego roku był inny niż to, co sobie na niego zaplanowałam. I to zarówno, mówiąc wprost, mnie dobija, jak i skłania do refleksji.

 

 

Jestem

Wdzięczna, pełna wątpliwości, zaskoczona, szczęśliwa.

 

 

Wdzięczna 

Rok temu o tej porze właśnie zbieraliśmy się z Mateuszem do wyjścia ze szpitala. Od Emilki, która przez jakiś czas pozostawała jeszcze na oddziale neonatologicznym.

Dziś jestem ogromnie szczęśliwa i wdzięczna, że rozpoczęta 25 grudnia historia mojej córki ma po roku taki kształt, jaki ma. Emilia rozwija się wspaniale, jest zdrowa, wiecznie radosna, śpiąca w moich ramionach i przede wszystkim jest dziś z nami. A nie na żadnym oddziale.

 

 

Pełna wątpliwości 

Wiele rzeczy miało się wydarzyć w ostatnich tygodniach grudnia, na które jednak nie było miejsca. Najciekawsze, że powodów do takiej sytuacji było kilka i wszystkie z nich ode mnie niezależne.

Z dwóch tygodni, w czasie których miałam pozamykać pewne tematy, rozpocząć nowe i ułożyć sobie zadania na nadchodzący rok zrobiło jedynie obecne 30 minut, jakie poświęcam na pisanie tego tekstu i przygotowanie życzeń w ramach wysyłki newslettera. Przyznasz, że to spora różnica.

Taki obrót spraw skłania mnie do refleksji nad tym, jak powinny wyglądać nadchodzące miesiące. A konkretnie to wręcz do refleksji nad tym, czy mam na ich wygląd faktycznie jakikolwiek wpływ. To pewnie nie są słowa, jakie chciałoby się przeczytać od coacha.

Z drugiej strony jednak, jak widzicie, jestem człowiekiem z krwi i kości. Z wadami, problemami i wątpliwościami. Też mam sporo życiowych zakrętów i wiem z własnego doświadczenia, że nie zawsze dobre planowanie przekłada się na faktycznie zrealizowane zamiary.

 

Zaskoczona

W grudniu na każdym kroku zaskakuje mnie to, jak wiele wydarzyło się w naszym życiu w minionych miesiącach. Nie da się ukryć, że nasz świat wywrócił się do góry nogami. Weszliśmy z Mateuszem w nowe role, sprawdziliśmy się w obliczu nie codziennych wydarzeń i podjęliśmy wiele zmieniające w naszym życiu decyzje.

To doprawdy niesamowite, jak wiele może wydarzyć się w przeciągu 12 miesięcy! I jak dużo mogą te wydarzenia zmienić w nas samych.

 

 

Szczęśliwa

Wbrew temu, co napisałam w punkcie o wątpliwościach, jestem bardzo szczęśliwa.

Z tego, jak mogliśmy spędzić pierwsze urodziny Emilki, w wielki rodzinnym gronie. Z tego, jak fajnie dogadujemy się jako nasza świeżutka, trzy osobowa rodzina. Z tego, jak radzimy sobie razem, nawet gdy pojawiają się w naszej codzienności różne przeciwności. Z tego, jak cudowną istotę mam przy swoim boku każdego dnia.

Jestem szczęśliwa, bo każdy codzienny moment jest na wagę złota!

 

 

 

Ostatni dzień tego roku będzie dla mnie okazją do przemyśleń, do złapania chwili oddechu i cieszenia się tym, jak możemy spędzać tegorocznego Sylwestra.

Dziś bycie dla nas w trójkę to będą największe fajerwerki.

Nawet jeśli Emilia znowu pójdzie spać w okolicach 23. ;) 

 

Życzę Wam wspaniałej zabawy, w jakiejkolwiek formie się bawicie, i cudownego 2018 roku.

Niech przyniesie on same powody do uśmiechu i napawa Was radością z codzienności każdego dnia!

 

 

Możesz także polubić

  • To prawda! Ten rok był niesamowity, wywracający nasze życie, dający dużo trosk ale i szczęścia. Od wyjścia Emilii ze szpitala, przez zmieniająco-ewoluujące plany zawodowe aż po wprowadzenie w życie totalnej wywrotki i powrotu na stare śmieci. Wszystko to przysłonięte przelatującymi kartkami kalendarza, licząc najpierw dni, później tygodnie, miesiące i w końcu rok Emilii. Warto jest tu wspomnieć, że to wszystko jest inaczej teraz a kto dziecka nigdy nie miał, ten nie ma bladego pojęcia o tym jak życie się zmienia z małym szkrabem! Totalna wywrotka, zmiana priorytetów i kalendarz, którym zarządza Emilia. Jak pisałaś – nie jest źle, jest inaczej. Najlepiej pokazuje to też czas, który poświęciłaś na pisanie tekstu.
    Zawsze wkoło dzieje się „życie” weryfikujące nasze plany – mam nadzieję, że 2018 rok pozwoli nam te ambitne, gdzieś tam już nakreślone spełnić!
    Ja już nie mogę się doczekać kolejnych dni z moimi dziewczynami – genialną Żoną i cudowną Córką.

    • Emilia zarządzająca kalendarzem bardzo mnie rozbawiła :D, a ostatnie Twoje zdanie ogromnie rozczuliło :) (taka będzie małżeńska prywata w komentarzach ;) ) – dziękuję! :*

    • Przepiękne podsumowanie Twojego tekstu, Ewelina! ♥ Komentarz Twojego Męża rozczulił mnie totalnie! ♥ Wspaniałości dla Was!

  • Cudownie o tym wszystkim piszesz! :*

  • Za Wami piękny, niepowtarzalny rok! Życzę Wam, aby nadchodzący czas był dla Was łaskawy, pełen radosnych chwil i przede wszystkim zdrowy. Przekonałam się, że nie ma nic cenniejszego niż zdrowie i obecność najbliższych. :)

    • Dokładnie tak – zdrowie to najważniejsze, czego można sobie i innym życzyć. Z całą resztą można sobie wówczas poradzić ;)!
      Dziękujemy, wszystkiego dobrego również dla Ciebie i rodziny! :)

  • Aleksandra

    Każde urodziny moich dzieci przyprawiają mnie o łzy wzruszenia. A dzieci już podrośnięte – w lutym będa mieli 10 i 5 lat. Urodzili się zdrowi i nadal są, ale ilość niebezpieczeństw, które na nich czyhają każe mi dziękować za każdy kolejny rok. Znów udało się ich ochronić, wspomóc, nauczyć czegoś, popchnąć do samodzielności i dorosłości. Los bywa taki kapryśny, nie wszystko da sie przewidzieć, więc to, co zależy ode mnie, na co mam wpływ staram się robić jak najlepiej umiem. Wątpliwości czy tak jest dobrze dla dziecka i świata nie pozbędziemy się nigdy. Popatrz ile wysiłku kosztował was ten 2017, ale to właśnie będzie wam procentować w najbliższych latach. Niech się wam szczęści!

    • Dziękuję za te słowa! To prawda, był to wymagający rok jednak jego owoce będą widoczne przez długie lata :)
      Wszystkiego dobrego!