20 W kategorii  Rozwój Osobisty

17 rzeczy, które warto zrobić w czasie swojej 20-stki!

Życie nie kończy się po 20, ale…

Lata dwudzieste w naszym życiu to wyjątkowo dobry okres na kilka spraw, które później pewnie, że da się nadrobić, ale o wiele bardziej ułatwimy sobie życie rozprawiając się z tymi tematami do swoich 30. urodzin!

 

 

 

1. Dowiedzieć się, jak przyrządzone jaja lubimy najbardziej ( ;) )

Ten tytuł tak naprawdę nawiązuje do dowiedzenia się tego, co ogólnie lubimy najbardziej niezależnie od tego, jakie są preferencje osoby, z którą przebywamy.

Jest pewien film, w którym bohaterka grana przez Sandrę Bullock lubi „najbardziej na świecie” jaja podane w różny sposób w zależności od tego, z jakim mężczyzną była w związku.

 

Bo się dostosowywała, bo nie chciała by tej drugiej stronie było przykro, bo po drodze zapomniała przekonać się, w jakiej formie to ona najbardziej lubi jeść jaja!

Nie popełniaj tego błędu i do czasu swoich 30. urodzin miej już świadomość tego, co lubisz, czego niekoniecznie i co w życiu właśnie konkretnie Tobie najbardziej odpowiada.

 

2. Zacząć oszczędzać

Niezależnie od tego, jakimi środkami finansowymi dysponujesz, im wcześniej wprowadzić w sobie nawyk szanowania i oszczędzania pieniędzy, tym lepiej dla Twojej przyszłości.

I choć w dużym stopniu jestem zwolenniczką teorii, według której najlepszym sposobem na posiadanie większej ilości pieniędzy jest po prostu dążenie do jak najlepszych zarobków, to jednak wiem też, że można przetrwonić naprawdę każde pieniądze.

Dlatego też już teraz zacznij planować swoje wydatki – odkładaj na koncert, festiwal, wakacje, kursy doszkalające. Stawiaj przed sobą mniejsze i większe projekty do zrealizowania i oszczędzaj, by mogły stać się one rzeczywistością!

 

3. Próbować różnych pomysłów na siebie

Jasne, że możesz znaleźć swoje prawdziwe powołanie dopiero po 40-stke.

Jednak zaczynając próbować swoich sił w różnych zawodach i miejscach właśnie będąc dwudziestolatką dajesz sobie większe szanse na to, by czerpać satysfakcję ze swojej sytuacji zawodowej już w okolicach 30-stki!

 

4. Znaleźć „swoich” ludzi

Po wszystkich szkolnych „dramatach”, jeśli ich nie przechodziłaś to zazdroszczę ;), najwyższa pora, by zdać sobie sprawę, że nie musisz lubić wszystkich i wszyscy nie muszą lubić Ciebie.

I taki stan rzeczy jest jak najbardziej normalny!

Skoncentruj się na zbudowaniu dobrych relacji ze „swoimi” ludźmi, takimi na których zawsze mogłaś liczyć, którzy sprawiają że chcesz się rozwijać i dodają Ci wiatru w skrzydła gdy tylko otwierają się przed Tobą nowe wyzwania.

Pamiętaj, że jakość tych relacji jest o wiele ważniejsza niż ich ilość.

 

5. Sprawdzić swój pomysł na biznes

Jeśli drzemie w Tobie przedsiębiorcza dusza to wyjdź ze swoim pomysłem w świat!

Właśnie teraz masz sporą dawkę dodatkowego czasu, większe pokłady energii i możesz w największym stopniu liczyć na wsparcie ze strony rodziny.

Wszystko to składa się na naprawdę fajne warunki do przekonania się, czy świat biznesu to faktycznie może być Twój świat!

 

6. Stworzyć coś własnego online

Jestem przekonana, że to co możemy obserwować od około 10 lat w kwestii możliwości stworzenia biznesu i rozwoju kariery wykorzystując sam tylko Internet, będzie nieporównywalne do żadnej innej zawodowej rewolucji, jaka miała i będzie mieć miejsce.

Łatwość wybicia się i stworzenia biznesu na chociażby „tylko” robieniu zdjęć jest dziś wręcz niewyobrażalna!

I jestem też przekonana, że te osoby, które teraz nie spróbują swoich sił właśnie poprzez stworzenie własnego miejsca w sieci mając na niego pomysł, będą tego bardzo za te kilkanaście lat żałować.

Budowanie własnych miejsc w sieci otwiera ogromną ilość możliwości, powie Ci to absolutnie każda osoba prowadząca własnego bloga, kanał na YT, prowadząca konto na Instagramie czy nagrywająca podcasty.

Wyświadcz sobie tą przysługę i stań się częścią tego świata.

 

7. Czytać sterty książek

To naprawdę jest idealny moment na zaczytywanie się w książkach.

Po prostu go wykorzystaj!

 

8. Ćwiczyć planowanie i realizację celów

Jeśli teraz coś zaplanujesz i nie wyjdzie to tak, jak sobie to wymarzyłaś to paradoksalnie tym lepiej dla Ciebie.

Popatrzysz na to, co zrobiłaś źle, wyciągniesz wnioski i przy kolejnym podejściu

Możesz też skrócić sobie tą drogę ucząc się planowania i realizacji celów np. ode mnie – 7 dni do celów :) jednak nawet znając teorię nie będzie ona nic warta bez sprawdzenia jej w praktyce!

 

9. Budować swój wizerunek

Mówi się, że w Internecie nic nie ginie (i na szczęście dotyczy to też tych dobrych rzeczy, które zrobimy).

Możesz wykorzystać to zdanie dosłownie i właśnie budować coś własnego online, a także pamiętać o tym, że nie giną również wszystkie te relacje, wrażenia i odczucia z Twoich działań, jakie wywarłaś na kimś „na żywo”.

Budowanie swojego wizerunku można rozpocząć w każdym momencie, im wcześniej zaczniesz, tym większą dajesz sobie możliwość by większe grono osób znało Cię i pamiętało z jak najlepszej strony.

 

10. Uczyć się

Nie znasz języka, nie wiesz jak postawić własną stronę, chciałabyś się przebranżowić z zawodu wyuczonego na studiach?

Proszę bardzo! Ucz się do woli wszystkiego, co tylko przychodzi Ci do głowy!

I wcale nie muszą to być od razu kolejne studia, studia podyplomowe czy kilkumiesięczne szkolenia.

Może się okazać, że więcej korzyści przyniesie Ci nauka kaligrafii, ale…po prostu się ucz. To jest właśnie TEN moment.

 

11. Być proaktywną

Lata 20. swojego życia to moment, w którym możesz jeszcze pozwolić sobie na bycie super aktywną w ramach odbywanego stażu, wykonywania zlecenia czy nawet pracy za darmo.

Pokażesz się z jak najlepszej strony, zyskasz więcej doświadczenia niż robiąc tylko tyle, ile się od Ciebie wymaga i dasz sobie ogromną szansę na przyśpieszenie rozwoju kariery!

 

12. Znaleźć najbardziej inspirujące dla siebie osoby

Po co?

Po to, aby móc wesprzeć się ich doświadczeniami i trudną drogą w chwilach gdy będzie Ci się wydawało, że nie pójdziesz już dalej.

To naprawdę pomaga.

 

13. Zakończyć toksyczne relacje

Nie każdemu w życiu jest warto poświęcać nasz cenny czas.

Wydajemy sobie nie zdawać z tego sprawy dopóki mocno nie zawiedziemy się na ludziach, którzy mianowali się (lub my ich za takich mieliśmy) naszymi przyjaciółmi.

Zamiast trwać w związkach, relacjach i przyjaźniach, które wysysają z Ciebie energię wykorzystaj ten czas i potencjał na zbudowanie czegoś, co jest warte pielęgnowania.

Nawet jeśli miałaby to być tylko jedna relacja w imię dziesięciu wątpliwej jakości.

 

14. Nauczyć się wyrażać własne zdanie

Właśnie teraz, jeśli jeszcze nie przeszłaś przez to w liceum, możesz zacząć wyrażać zdanie swoje, a nie tylko to, które jest najpopularniejsze w gronie np. Twoich znajomych.

Z czym wystartować?

Najłatwiej zacząć od książek, filmów, seriali. To swoisty plan treningowy przed podejściem do tematów większego kalibru.

Wybierz super popularny tytuł i przekonaj się sama, czy jest wart tylu słów uznania. To samo możesz zrobić z tytułem powszechnie krytykowanym.

Obejrzy, przeczytaj, posłuchaj i wyrób sobie własną opinię.

 

15. Zrozumieć, że nie można zmienić innych

Zamiast oczekiwać od innych, że zaczną pasować do naszej wizji spotkania, rozmowy lub tworzonej całej z nami relacji, warto uświadomić sobie, że nie jesteśmy w stanie „naprawić” innej osoby.

Możemy słuchać, pomagać, udzielać wsparcia, otwierać czasem oczy naszym bliskim na sprawy, których zdają się nie zauważać.

Nie zmienimy jednak tego, kim i jacy są. Możemy ich zaakceptować lub męczyć się wspólnie w sytuacji, w której my pracujemy nad czyjąś zmianą, a ta druga strona stara się usilnie nasze oczekiwania spełniać.

To tak nie działa i prowadzi w prostej linii do stworzenia toksycznej relacji.

 

16. Dać sobie prawo do popełniania błędów

Wiem, że to będzie totalny banał, ale tak się składa, że jest on najprawdziwszą prawdą.

Najwięcej uczymy się na błędach.

Wolałabym żeby było inaczej, szczególnie że mam teraz córeczkę i najchętniej po prostu wyposażyłabym ją w całą zebraną przeze mnie wiedzę w ramach jednorazowego transferu danych ;), ale niestety jedynie doświadczanie życia i dawanie sobie przyzwolenia na to, by próbować swoich sił na różnych płaszczyznach daje nam późniejszy kapitał do zagospodarowania.

Próbuj więc, sprawdzaj swoją wiedzę i możliwości, ucz się na błędach i wyciągaj z nich wnioski.

 

17. Pokochać siebie!

Jesteś ważna. Jesteś wartościowa.

Dokładnie taka, jaka jesteś i dokładnie z tym, co masz do przekazania.

Koniec kropka.

 

 

 

Jestem ciekawa, co te z Was które dwudziestkę mają już za sobą dodałyby do tej listy?

A szczęśliwe jeszcze dwudziestolatki – dajcie znać, co wybierzecie z mojego zestawienia! :)

 

P.S. Wiesz czemu napisałam ten tekst? Bo sama dość późno zdałam sobie sprawę z tego, jak ważne są punkty, o których piszę.

Może Tobie przydadzą się one w odpowiednim momencie… :)!

 

 

Możesz także polubić

  • Czytanie to zdecydowanie mój pomysł na te lata :)

  • Ja za miesiąc będę obchodzić ćierćwiecze więc wciąż mam 5 lat, żeby zrobić wiele rzeczy z tej listy!!!! Ale jak zwykle inspirująco!!!! :)

  • Genialny pomysł na post. Jako dwudziestosiedmiolatka mogę śmiało powiedzieć, że biorę z Twojej listy wszystko i ze wszystkim się absolutnie zgadzam. W dodatku czytając z przyjemnością uświadomiłam sobie, że chyba jestem na dobrej drodze, żeby do trzydziestki zrealizować większość tej listy. W razie gdyby poziom motywacji spadał, będę wracać do Twoich rad, bo są naprawdę inspirujące!

  • Jeszcze kilka lat mi zostało, ale nieświadomie sporo z tej listy udało mi się już odhaczyć. :)

  • Do dwudziestki zostało mi jakieś siedem miesięcy, ale właściwie zaczęłam wdrażać powyższe rady już jakiś czas temu. Niezwykle podoba mi się ten punkt o jajkach, nie kojarzę tego filmu, ale to idealny przykład. Bardzo często uczy się dzieciaki dostosowania i później jako dorośli ludzie wciąż nie pamiętamy o sobie dlatego trzeba z tym walczyć póki nie jest za późno :)

    • Alex

      Film to uciekająca panna młoda :). Oglądałam to sto lat temu, jako dziewczynka, ale to właśnie scenę z jajkami pamiętam najlepiej :)

      • Tylko że w „Uciekającej Pannie Młodej” grała Julia Roberts ;)

      • Nie, nie – to film z Sandrą jako czarownicą i partnerowała jej ta ruda aktorka, której kompletnie nie potrafię sobie tej przypomnieć imienia i nazwiska :D

  • 30stka zbliża się nieuchronnie, i ze wszytkimi punktami zgadzam się w zupełności. Choć dopiero od kilku lat zdaję sobie sprawę jak ważne to sprawy. Czasem żałuję nie doszłam do takich wniosków trochę wcześniej, ale cóż, widocznie tyle czasu potrzebowalam żeby zrozumieć o co tak naprawdę w życiu chodzi :)

  • Bartek

    Na pewno warto spełniać swoje marzenia, bo później jak się już rodzinę założy to jest trudniej o to. Oszczędność też dobra rzecz bo dzięki temu można te marzenia realizować. Ja zawsze chodziłem do sezonowych prac i odkładałem kase. Dzięki temu mogłem na przykład polatać w aerodynamicznym tunelu w Lesznie cz pojechać na wycieczkę do Włoch. Inne punkty , o których piszesz też są ważne, ale marzenia zawsze powinny być na wysokiej pozycji. Pozdrawiam :)

  • Dużo z tej listy mam już za sobą, co ciekawe w przeciągu 2 lat udało mi się większość zrealizować i zacząć działać. Mam jeszcze w planach wiele do zrobienia :)

  • @nia

    Dodam 2 banały:
    – bawić się! Wyszaleć się imprezowo, po prostu.
    – nie olewać wklepywania kremów do twarzy.

  • Jej, nawet nie wiesz jak ten wpis się zbiegł w czasie z moimi dzisiejszymi przemyśleniami! Od roku (dopiero!) robię wszystkie rzeczy z listy – z lepszym lub gorszym skutkiem, niektórych się dopiero uczę.. Plan jest taki, żeby się jednak w 3 lata do 30-tki wyrobić :) Najtrudniejsze jest jednak radzenie sobie z relacjami, które pozbawiają energii do życia..

  • Femme Nikita

    Podróżować. Bo to bardzo otwiera oczy. Dużo czytać. Języki obce jak najbardziej. Zainteresować się psychologią człowiek, komunikacją, kwestią rozwiązywania konfliktów bo to tak naprawdę daje klucz do zrozumienia siebie i współżycia z innymi ludźmi. Próbować różnych rzeczy, sprawdzić czego chcą dla nas inni, a czego tak naprawdę chcemy i potrzebujemy my od samych siebie i dla samych siebie. Pokonać i zrozumieć własne kompleksy, poznać i zrozumieć własne mocne i słabe strony. Zbudować solidne poczucie własnej wartości. Przeanalizować czy i z kim chcielibyśmy stworzyć bliskie związki (miłosne, ale nie tylko. Także przyjaźnie, jakąś formę współpracy zawodowej). Zrozumieć co nam w tym zakresie odpowiada, a co absolutnie nie, co mamy do zaoferowania. Czego potrzebujemy i oczekujemy od innych w tym zakresie. Z Twojej listy na pewno kluczowe to: 3, 7,8, 10, 11 14 i 15. Reszta całkiem fajne pomysły, ale chyba nie aż tak kluczowe dla wszystkich młodych ludzi, którym przyszło żyć w różnych okolicznościach np. w rodzinach z różnymi problemami bądź o różnym stopniu uzdolnień. No i w tym wieku zanim młodych ludzi wciągnie świat elektronicznie zapośredniczonych interakcji, który zasady ludzkiej komunikacji i koegzystencji trochę wypacza warto potrenować bycie między ludźmi w realu. Bo potem zdobyte w ten sposób doświadczenia można przenieść do relacji wirtualnych, a w drugą stronę niestety niezbyt dobrze to działa.

  • Elżbieta Krawczyk

    Dziękuję :)
    Jestem przed 30-tką :D i czytając ten artykuł uświadomiłam sobie, że (dzięki Bogu!) kilka z tych punktów już od dawna pielęgnuję w swoim życiu. Nad pozostałymi pracuję :)

  • D.

    Film to „Uciekająca Panna Młoda” i nie występuje w niej Sandra Bullock, tylko Julia Roberts.

    • Chodziło mi o „Totalną magię” jednak być pomyliłam sceny z tych dwóch tytułów lub podobny motyw występuje w obu filmach ;)
      Tak czy inaczej, dziękuję za info! :)

  • Marta

    W swoje 20-ste urodziny mogłabym z wielką duma odhaczyć kilka punktów naraz. Udało mi się zakończyć toksyczną relację, zrozumiałam, że nie można zmieniać innych za wszelką cenę, bo to nigdy nie będzie miało sensu, od tamtej pory zawsze wyrażam swoje zdanie choćby było totalnie odmienne od innych i spełniłam swoje marzenie, otrzymałam prawo jazdy, którego bałam się zrobić w wieku 18 lat, ale gdy zbliżała się 2 z przodu, odważyłam się i się udało :) Wiele z tych rzeczy odhaczyłam w myślach, gdy czytałam Twój post, parę jeszcze zostało do dalszej „pielęgnacji” i rozwoju, ale jestem dumna, ze mając tylko? 22 lata udało mi się wiele osiągnąć i jestem w tym miejscu, w którym jestem :)
    Na pewno warto marzyć i te marzenia realizować, a także dbać o siebie z zewnątrz i wewnątrz, nie ma nic lepszego jak wewnętrzna harmonia.

  • Właśnie mam dwadzieścia lat i szczerze cieszy mnie ten wiek – mogę ironicznie mówić o nas, „pięknych, dwudziestoletnich” :D Z Twoich punktów mam kłopot z oszczędzaniem, po pierwszym roku studiów widzę swoje błędy i biorę się do nich bardzo na poważnie – w końcu potrzebuję nowych słuchawek! Nie mam żadnego kłopotu z indywidualnością, wręcz przeciwnie – powinnam nauczyć się tolerować innych ludzi w swoim życiu, bo chwilowo jestem singlem i nie wyobrażam sobie, by jakiś facet wtrącał się w moje sprawy… I wiem, że to toksyczne myślenie :P Zamierzam też wyćwiczyć ironiczny stosunek do życia, ludzi i ludzkich spraw, bo wolę się śmiać z ich głupoty i ograniczenia, niż wkurzać (a jak się mieszka niestety na wsi to jest bardzo ważna umiejętność). Za najważniejszy cel do trzydziestki uważam opanowania i zrozumienie swojej nadwrażliwości – broń Boże walkę z nią – oraz określenie swojej filozofii życiowej, która byłaby akceptowalna społecznie.
    Do biznesu się nie nadaję i nie ciągnie mnie to – jak będę musiała, to ogarnę, na razie nie zamierzam.
    Za dziesięć lat chciałabym umieć łączyć kolory we wnętrzach, napisać chociaż jeden dobry artykuł z mojej dziedziny, mieć maszynę do szycia i chociaż jeden cosplay na koncie, do tego psa i stabilne finanse, nawet jeżeli bardzo ubogie…
    …i mieć głośniki w łazience. Jak ludzie mogą żyć bez głośników w łazience. Teraz nie mogę mieć, bo mój telefon nie akceptuje niczego bezprzewodowego.

  • Justyna Gierczak

    Staram się ogarnąć te sprawy ale jeden temat od długiego czasu nie daje mi spokoju. Często mam wrażenie, że moja relacja z mężem przerodziła się w toksyczną dla nas obojga. On dużo pracuje i ciągle dzwoni bez konkretnego powodu, żyje tą pracą a ja jestem gdzieś po za tym, brak mi chęci do działania , nie mam ochoty na te jego telefony, nie lubię gdy drwi z moich planów itp. To trudne i nie da się tego opisać w kilku zdaniach.