4 W kategorii  Kultura

Alternatywne zakończenie „Jestem Legendą”, które zmienia sens historii!

Pewnie dla części z Was jest to kompletny suchar. Może jednak znajdzie się jeszcze ktoś, kto tak jak ja nie miałam pojęcia o istnieniu alternatywnego zakończenia filmu „Jestem Legendą”.

Trafiłam na niego lata świetlne po obejrzeniu filmu, ale tak bardzo mnie zaskoczyło, że muszę się z Wami nim podzielić!

i-am-legend-5210813bc1f17

 

Dla tych, którzy filmu nie oglądali, lekkie wprowadzenie.

Robert Neville, wirusolog armii Stanów Zjednoczonych pozostaje jedynym zdrowym człowiekiem w Nowym Jorku, a być może także na całym świecie. Seria scen retrospekcyjnych oraz nagrania wiadomości telewizyjnych ujawniają, że genetycznie zmodyfikowany wirus odry (określony mianem K.V. lub Krippin virus) zmutował i rozprzestrzenił się drogą powietrzną na całej Ziemi, zabijając 5,4 miliarda ludzi (90% ludzkości). Tylko 12 milionów ludzi posiadało naturalną odporność na wirusa. Pozostałe 588 milionów, po początkowym stadium choroby, przypominającym objawy wścieklizny, zmieniło się w prymitywne, wrażliwe na promieniowanie UV i żądne krwi istoty zwane „Poszukiwaczami Ciemności”. Zmusza je to do ukrywania się w ciągu dnia w budynkach i innych ciemnych miejscach. „Poszukiwacze Ciemności” wykazują zwiększoną ruchliwość, zwinność i siłę, a także, pomimo prymitywnego zachowania, wydają się przejawiać podstawowe oznaki inteligencji, zwierzęcego sprytu i umiejętności organizacji. Pozostali przy życiu ludzie zostali wytropieni i zabici przez mutanty jako źródło pożywienia lub popełnili samobójstwa.

Codzienne zajęcia Neville’a obejmują eksperymenty na schwytanych szczurach, które służą znalezieniu lekarstwa na wirusa, wypady na wyludniony Manhattan, aby zapolować na zamieszkujące go jelenie oraz na poszukiwaniu zapasów w opuszczonych budynkach. Każdego dnia w południe oczekuje na South Street Seaport spotkania z potencjalnymi ocalałymi ludźmi, którzy usłyszeli wysyłane przez niego na falach AM nagranie. Retrospekcje ujawniają, że jego żona Zoe oraz córka Marley zginęły w wypadku śmigłowca podczas chaotycznej ewakuacji Manhattanu, na chwilę przed wprowadzeniem wojskowej kwarantanny wyspy w grudniu 2009 roku. Osamotnionemu Neville’owi towarzystwa dotrzymuje jedynie jego pies, owczarek niemiecki Samantha („Sam”). Czas upływa mu na rozmowach z manekinami, które ustawił w roli klientów w wypożyczalni wideo, oraz oglądaniu nagrań starych programów telewizyjnych.

Gdy jeden z opracowanych przez niego związków chemicznych, testowanych na szczurach, daje obiecujące rezultaty, Neville zastawia sidła i łapie zainfekowaną kobietę. Zarażony mężczyzna, który później okazuje się Samcem Alfa zainfekowanej grupy, ryczy na Neville’a z budynku, wystawiając się na kilka sekund na działanie światła słonecznego, co wirusolog uznaje za zachowanie niezwykłe, jako że kontakt ze światłem sprawia, iż stworzenia te ulegają poparzeniom. Po powrocie do laboratorium, mieszczącego się w piwnicy jego ufortyfikowanego domu przy parku na Washington Square, Neville próbuje wyleczyć zarażoną kobietę, ale bez skutku. Krótko później wpada w pułapkę zastawioną przez zainfekowanych, po tym jak zauważa jeden z manekinów – normalnie znajdujących się w wypożyczalni wideo – ustawiony przed Grand Central Station. Zawieszony do góry nogami naukowiec mdleje.

Neville odzyskuje świadomość o zmierzchu. Gdy wreszcie udaje mu się uwolnić, Samiec Alfa wypuszcza na niego sforę zainfekowanych psów, które go atakują. Jedno z zarażonych zwierząt gryzie Sam (psy, choć odporne na zarażenie wirusem Krippin przez powietrze, mogą zostać zainfekowane poprzez kontakt bezpośredni). Po tym gdy Neville’owi udaje się zabić zainfekowane psy, wirusolog zabiera ranną Sam do laboratorium. Pies jednak zaczyna wykazywać objawy choroby i próbuje go ugryźć, co zmusza Neville’a do uduszenia go. Nieco później, tej samej nocy, po pogrzebaniu Sam w ziemi, wściekły Neville lekkomyślnie atakuje grupę zarażonych, chcąc zakończyć swoje życie i pomścić śmierć Sam. Pomimo zabicia dużej liczby Poszukiwaczy Ciemności mutanty obezwładniają Neville’a i prawie udaje im się go pojmać, jednak zostaje uratowany przez parę ocalałych ludzi, Annę i małego chłopca Ethana, którzy przyjechali ze stanu Maryland po usłyszeniu jego nagrania na falach AM.

Zabierają rannego Neville’a z powrotem do jego domu, gdzie Anna wyjaśnia, że przetrwali epidemię wirusa na pokładzie statku ewakuacyjnego Czerwonego Krzyża z São Paulo i zmierzają do istniejącego podobno obozu zdrowych ludzi w Bethel w stanie Vermont. Neville próbuje obniżyć temperaturę ciała schwytanej zarażonej kobiety (Samicy Alfa), aby leczenie dało efekt. Gdy Anna stwierdza, że ich spotkanie nie jest przypadkiem, ale planem Boga, Neville argumentuje, że to nie Bóg zniszczył ludzkość, ale on sam.

Nagle na zewnątrz domu dają się słyszeć okrzyki mutantów. Grupa zarażonych pod przywództwem Samca Alfa atakuje dom Neville’a, którego położenie udało im się odkryć, śledząc Annę, odwożącą rannego wirusologa poprzedniej nocy. Poszukiwaczom Ciemności udaje się sforsować linię obrony przed domem Neville’a, zmuszając jego, Annę oraz Ethana do ukrycia się w laboratorium. Barykadują się w piwnicy, w której leży zarażona kobieta (Samica Alfa), gdzie odkrywają, że sporządzone przez wirusologa lekarstwo działa: kobieta powróciła do ludzkiej formy.

Neville’owi udało się sporządzić lekarstwo na wirusa. Pobiera on próbkę krwi zainfekowanej kobiety, w której znajduje się związek chemiczny unicestwiający wirusa, i daje go Annie, mówiąc jej, że Bóg rzeczywiście ma plan. Gdy zarażeni próbują rozbić pleksi dzielącą ich od głównych bohaterów, Neville zauważa na szyi obejmującej przerażonego Ethana Anny tatuaż motyla. Wirusolog przypomina sobie swoją córkę mówiącą o motylu w noc swojej śmierci. Neville zdaje sobie wtedy sprawę, co musi zrobić. Każe Annie i Ethanowi ukryć się w zsypie na węgiel, gdzie ich zamyka (Anna prosi, by ukrył się tam razem z nimi, jednak on odmawia, ponieważ wie, że Poszukiwacze Ciemności sforsują dzielące ich szkło, a następnie wedrą się do zsypu, gdzie wszystkich zabiją, jeśli ich nie powstrzyma). Następnie wyjmuje z szuflady granat, wysadzając w powietrze siebie i nacierających zarażonych.

Anna i Ethan uciekają do Vermont, gdzie odnajdują kolonię ocalałych ludzi, a Anna przekazuje jej mieszkańcom ampułkę z lekarstwem. Ostatnia scena przed napisami końcowymi przedstawia osiedle ludzi z lotu ptaka. Scena opatrzona jest głosem Anny, sugerującym, że ocaleli ludzie zawdzięczają przetrwanie Neville’owi, który stał się legendą jako wynalazca lekarstwa na wirus Krippin.

 

Jeśli jeszcze nie widzieliście filmu, nadróbcie to. Kadry z postapokaliptycznego Nowego Jorku są kompletnie surrealistyczne i warto obejrzeć film chociażby z tego powodu.

 

W oficjalnym zakończeniu główny bohater ginie wysadzając piwnicę pewną zombie-wampirów wraz z sobą samym. Kobieta ucieka wraz z chłopcem do bezpiecznej strefy mając ze sobą lek, który ma pozwolić uratować ludzkość. Koniec kropka, napisy końcowe, staje się bohaterem legendą ratującym świat przez zagładą:

 

 

Alternatywne zakończenie przedstawia całą sytuację zupełnie inaczej:

 

 

Neville konfrontuje się bezpośrednio z przywódcą grupy nowego gatunku stworzeń. Przeprasza, a więc możemy domyślać się że to właśnie on ponosi winę za pojawienie się wirusa.

Jednak nowe stworzenia wcale nie chcą powrotu do swojego ludzkiego kształtu. Nie chcą leku, chcą być pozostawione w spokoju i wcale nie czują się ratowane przez Nevilla.

W tym zakończeniu bohater grany przez Willa Smitha staje się legendą z zupełnie innych powodów. Jest legendą z perspektywy zombirostworów.  Jako ich stwórca choć nie jest to raczej bezpośrednio dla nich świadome. Głównie jednak jako ten tajemniczy osobnik, który porywa członków ich stad, porusza się w świetle słońca i ma broń, która tak łatwo może ich zabić. „Samiec Alfa zauważa rozwieszone na ścianach zdjęcia zainfekowanych, na których Neville przeprowadzał badania i których potem zabijał, a sam wirusolog zdaje sobie sprawę, że to on jest potworem z ich legend. Zarażeni bowiem uważają go za kogoś, kto poluje na ich pobratymców.”

Jeśli głębiej się zastanowimy na sensem nowego zakończenia, w którym nowe istotny wcale nie chcą powrotu do człowieczeństwa Neville staje się również legendą jako istota ludzka, będąca obecnie wyginającym gatunekiem. Skoro bowiem nowe stworzenia nie chcą ratunku i powrotu do ludzkiej formy, ludziom którzy nie zostali zakażeni pozostaje jedynie dostosowanie się do nowego ładu świata.

 

Przyznam, że alternatywne zakończenie jest dla mnie o wiele ciekawsze i daje możliwość większej wielowymiarowości w interpretacji całej historii.

Od dłuższego już czasu pojawiają się plotki o drugiej części filmu. Faktycznie alternatywne zakończenie dałoby ku temu ogromną możliwość jednak wolałabym by druga część była prequelem, skupiła się na szczegółowym przedstawieniu początku epidemii i jej dalszego rozwoju.

 

A jak Wasze wrażenie z alternatywnego zakończenia? Które jest według Was lepiej dopasowane do całej historii?

 

 

Możesz także polubić