34W kategorii Blogowanie

Blogerze! Po co Ci newsletter? + 5 dniowy mini-kurs.

Był czas kiedy kompletnie nie rozumiałam idei newslettera.

Po co miałabym komuś wysyłać linki do moich tekstów albo materiałów i „spamować” go tymi treściami?!

Uważałam, że skoro ktoś lubi mnie na Facebooku, śledzi na Instagramie, ma w obserwowanych na BlogLovinie, no i przecież też zna adres mojego bloga to zobaczy sam nowe treści, materiały, wpisy.

Byłam w ogromnym błędzie.

 

Kontakt z Czytelnikami i Widzami poprzez wszelkie kanały w mediach społecznościowych jest bardzo dla mnie ważnym punktem dnia i też wyjątkowo dla mnie przyjemnym. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie te polubienia, serduszka i obserwowania znajdują się poza moim zasięgiem.

Jeśli tylko jeden czy drugi serwis stwierdzi, że obetnie zasięg moich postów to mam na to średni wpływ i mogę poprawiać go różnymi technikami marketingowymi czy też płatnymi postami, ale prawda jest taka, że chociażby „mój” FanPage nie należy do mnie tylko do Facebooka.

Z listą jest już inaczej. Nie dość, że zapisują się na nią osoby z własnej woli, więc zarzut „spamowania” jest mocno przesadzony, to jeszcze mogę widzieć, czy i jakie konkretnie treści ich interesują bez mylnego zaburzania mojej oceny przez obcięcie widoczności mojej wiadomości.

 

Jeśli też jesteś w punkcie, w którym ja byłam jakiś czas temu i nie widzisz sensu posiadania listy mailingowej to ten post jest dla Ciebie.

Jeśli już masz swoją listę, ale nie do końca wiesz jak się nią zaopiekować i ją rozwijać to ten post i, w szczególności, mini - kurs tym bardziej jest dla Ciebie!

 

 

 

Bezpośredni kontakt

Wysyłając do kogoś wiadomość mailową, nawet taką która jednocześnie wysyłana jest do większej ilości osób, komunikujesz się w sposób o wiele bardziej bezpośredni.

Sama gdy pisze swoje maile do Was dodaję zawsze kilka słów więcej niż napisałabym w poście czy publikacji w jednym z kanałów społecznościowych.

Czuję tą bardziej bezpośrednią formę i gdy tworzę każdą ze swoich wiadomości lubię myśleć podczas jej pisania jak o liście, który wysyłam do jednej, konkretnej osoby.

 

Działa to w obie strony! Dostaje odpowiedzi na moje wysyłane wiadomości.

Jedne są bardziej, drugie mniej osobiste, ale każda taka odpowiedź to ogromna radość, że ten bezpośredni kontakt odczuwam nie tylko ja.

I to są jedne z lepszych maili, jakie mam okazję czytać!

 

Sprawdzanie treści

Oczywiście, że każdą z tworzonych treści możemy sprawdzić poprzez jej „polubienia” na Facebooku, wyświetlenia w Google Analitycs czy ilość komentarzy.

Jednak to mogą być często przypadkowe wejścia, jednorazowe polubienia czy okazyjne komentarze.

Wysyłając newsletter widzimy jak na naszą treść reaguje bardzo wyselekcjonowane grono odbiorców. Osoby, które już nas znają, pobrały od nas konkretną treść, dostały już kilka wiadomości.

To świetny sposób na sprawdzanie, czy dostarczamy naszym najbardziej zaangażowanym czytelnikom tego, czego od nas oczekują.

 

 

A co gdy okazuje się, że najwyraźniej nie interesują ich nasze treści, bo statystyki „kliknięć” są coraz gorsze?

To mamy już świetny kanał z gotowym gronem osób, które możemy wprost zapytać - „Jakich treści ode mnie oczekujesz i co było w nich lepszego kilka tygodni lub miesięcy temu?”

 

Promocja

Newsletter jest świetną opcję na promowanie Twoich treści. Nie ma w tym nic złego, bo to promowanie, którego Twoi subsrybenci sami oczekują!

Nikt przecież nie jest zapisywany na listę mailingową na siłę ;)

I nie działa to tak, że skoro masz fanów, obserwujących czy followersów to wszystkie te osoby automatycznie widzą każdy Twój wpis!

 

Sama przy okazji publikacji każdego z postów zauważyłam, że niezależnie od tego, w jak wielu miejscach udostępniłam post i go przypominałam to za absolutnie każdym razem miałam całą masę nowych wejść na ten sam wpis po wysłaniu newslettera o nim informującego.

Oznacza to, że wszystkie te osoby są zainteresowane tym, co tworzę, ale gdyby nie otrzymanie ode mnie wiadomości nie weszliby, najpewniej nigdy, na post który dodałam.

Dla mnie był to wręcz, i nie przesadzam w tym momencie, szokujący wniosek!

 

To też dobry pomysł na przypominanie wcześniejszych postów, ale jeszcze lepszy na promowanie Twojej osoby jako specjalisty, eksperta czy też po prostu jako osoby pomocnej.

Wiadomości newsletterowe to Twoje kilka chwil sam na sam z Czytającym, w trakcie których możesz dać mu od siebie coś więcej. Zadać bezpośrednie pytanie, podzielić się swoją historią, pomóc.

 

Sprzedaż

Dochodzimy do punktu, który ciągle jeszcze w Polsce nie jest tak popularny, ale wierzę i tego życzę też i innym blogerom, aby wzrósł na sile.

Sprzedawanie własnych usług i produktów przez twórcę internetowego jest w mojej opinii o wiele lepszą formą rozwoju niż współprace komercyjne.

Powodów jest wiele i mogłabym się na ich temat rozpisywać, ale to raczej nie ta okazja ;)

 

 

To, co jest istotne w tym punkcie to fakt, że jednym z lepszych kanałów sprzedaży takich produktów są właśnie wiadomości mailowe.

Nie piszę tego powtarzając jedynie za innymi blogerami, ale opierając się na własnym doświadczeniu.

 

Mój kurs „W 7 dni do celów” kupiło łącznie 56 osób. Z jednej strony nie jest to liczba szalenie wysoka, szczególnie zestawiając ją z 550 osobami, które wzięły udział w wersji darmowej tego kursu, no ale właśnie - ten kurs był przez krótki okres czasu dostępny za darmo!

Jego darmowa wersja połączyła mnie z wieloma nowymi osobami, które ostatecznie stały się moimi klientkami coachingowymi, a dodatkowo sprzedałam również pakietu kursu w wersji płatnej. I zdecydowana większość sprzedaży pochodziła właśnie z wysyłanych wiadomości mailowych o kursie informujących.

Jest więc to dla mnie naprawdę wielka sprawa i znak, że taka forma dzielenia się wiedzą jest czymś, czego potrzebują moi Czytelnicy i też czymś, co przynosi mi super satysfakcję.

 

Zachęcam Cię przynajmniej do przemyślenia tego, co masz unikalnego, jaką wiedzę, umiejętności, zdolności, o których istnieniu już wiedzą Twoi Czytelnicy, a które mógłbyś im przedstawić w jeszcze bardziej zaawansowanej formie.

Może okazać się, że stanie się to dla Ciebie pierwszym krokiem do stworzenia swojego nowego zajęcia, pasji, hobby, biznesu!

 

Jak tworzyć listę mailingową? 5 dniowy kurs z podstawowych zasad budowania listy

Dla wszystkich tych z Was, których temat newsletterów interesuje znacznie głębiej przygotowałam dwa kursy

- Podstawy Budowania Listy Mailingowej oraz Profesjonalna Lista Mailingowa.

Jest to zbiór najlepszych praktyk, wskazówek i wniosków, do których doszłam sama w trakcie budowania własnej listy lub o których dowiedziałam się od osób mających w tym ogromne doświadczenie.

 

 

W trakcie trwania pierwszej edycji kursu pojawił się mój pierwszy webinar, którego powtórkę możecie obejrzeć pod linkiem powyżej.

 

Jak wielu z Was bloguje? Macie już swoje newslettery - podzielcie się odnośnikami do nich!

Ci z Was, którzy nie blogują - co sprawia, że decydujecie się na dołączenie do listy mailingowej konkretnej osoby?

 

 

 

Możesz także polubić

  • Sama wciąż mocno nie mam przekonania do newsletterów… Jestem zapisana na kilka, ale mam poczucie, że nic nie wnoszą do mojego życia. Nie bierz tego do siebie - Twój, jak i wiele innych, są śliczne i dopracowane. Ale może ja, jako czytelnik, oczekuję, żeby było tam *coś więcej*? Rozumiem praktyczną korzyść, jak darmowe materiały czy wiedza o przedsprzedaży. Widzę jednak wiele korzyści z perspektywy blogera :D
    Podsumowując - zapisałam się, chętnie poznam profesjonalne spojrzenie oraz podyskutuję z innymi o moich rozterkach :)

    • To akurat bardzo dobrze, że masz takie przemyślenia, że czegoś Ci brakuje!
      Po pierwsze dlatego, że może podzielisz się ze mną głębszymi przemyśleniami ;)

      A tak na serio to tworząc swoje własne potencjalne treści mailowe będziesz wiedziała, na czym się skoncentrować i pamiętała by to „coś więcej” się pojawiło - możesz dzięki temu stworzyć unikalną, wyróżniającą się treść :)

  • Marlena Bessman - Paliwoda

    Całkiem niedawno stworzyłam newsletter. Chętnie wezmę udział w kursie. Bardzo chcę, aby był to newsletter mający wartość. Szukam drogi i pomysłu. Mam nadzieję, że kurs mi w tym pomoże :) do zobaczenia zatem!

  • Przyda mi się ten kurs, a tym wpisem spadłaś mi z nieba! Intensywnie myślę nad uruchomieniem newslettera. Wiem, że to kolejny krok do przodu w blogowym rozwoju, kusi mnie też bardziej bezpośredni kontakt z czytelnikami :) Ale nie mam kompletnie pojęcia jak się za to zabrać, póki co, odkładam temat na później, bo mam wiele innych pilnych spraw… Albo tylko szukam wymówki;)
    Anyway, dzięki :)

    • To świetnie się złożyło, super! :) Wierzę, że te kilka dni z dostarczaną wiedzą i Twoją pracą nad swoim własnym pomysłem na newsletter będzie dla Ciebie bardzo pomocna! :)

  • Bardzo chętnie wezmę udział w kursie. Przyznam, że ja podobnie jak Ty kiedyś też nie chcę zaśmiecać ludziom skrzynki. Jednak muszę przyznać, że Twoje argumenty mnie przekonują :)

    • Cieszę się! :) Statystyka jeśli chodzi o odwiedzanie wpisów czy kontakt z czytelnikami jest wręcz miażdżąca - podzielę się nią w trakcie kursu :)

  • Ja nadal jestem na etapie nierozumienia idei newslettera, więc chętnie skorzystam z Twojego kursu :)
    A jaki system do wysyłki będziesz w nim omawiać?

    • Super Gosiu! :)
      Sama pracuję na MailChimp i ConvertKit - całe ich omówienie techniczne to zbyt duża sprawa na taki krótki kurs, ale na pewno omówię możliwości i zalety jednego i drugiego systemu, bo one mają kompletnie inne możliwości :)

      Kurs startuję dopiero 25 kwietnia więc obecnie jest cały czas opcja zgłaszania pytań, wątpliwości, kwestii, które warto byłoby omówić. Super więc będzie gdy napiszesz jakie sama masz wątpliwości czy pytania w związku z newsletterami! :)

  • Zapisałam się, ponieważ rozważam założenie newslettera. Czy kwestie związane z rejestracją w GIODO też będą poruszane na tym kursie?

  • Jola | Katsunetka

    Z największą chęcią dowiem się czegoś więcej. Dużo słyszę o newsletterach i zastanawiam się, czy u siebie nie otworzyć. Zapisuje się, chętnie dowiem się czegoś więcej. Mnie odstrasza to, co słyszę, że trzeba newsletter zarejestrować do GIODO.

    • GIODO tylko brzmi przerażająco - to jest łatwiejszy proces niż się wydaje :) Ogólnie o nim opowiem.

      • Zenja

        Ale rejestracja w GIODO jest tylko potrzebna wtedy, kiedy wspomina się o swoim produkcie, prawda?

  • O newsletterze myślę już od kilku tygodni, zaczęłam nawet tworzyć pierwsze wiadomości i zastawiać się nad korzyściami, jakie mogę przekazywać swoim Czytelnikom. Mam parę pomysłów, chciałabym je w końcu wcielić w życie, ale nie mam pojęcia jak. Czytałam o GIODO i kwestiach prawnych u Wojtka z Prakreacji, ale chętnie poczytam choćby ogólnie, jak to było u Ciebie. Zawsze ukazanie praktycznej strony to co innego niż teoria :). Myślę, że webinar jako uzupełnienie to genialna rzecz! Już wiesz, jaki program pokażesz?

    Widziałam, że na swojej grupie zapytałaś o wątpliwości związane z newsletterem. Mam nadzieję, że nie będzie Ci przeszkadzało, jak tutaj napiszę o tym, co mnie gryzie w tym temacie:
    - Czy dwa maile w miesiącu wystarczą?
    - W jaki sposób zbierać zapisy? Za pomocą osobnej strony? Na blogu? Za pomocą wyskakującego okienka?
    - Jakie treści są najbardziej wartościowe dla Czytelnika? Oczywiście z Twojej perspektywy i na podstawie Twoich doświadczeń. Planuję dwa maile w miesiącu - jeden inspirujący, opisujący jakieś zjawisko, motywujący do działania i przemyśleń, a drugi z konkretnym materiałem, np. zestawem ćwiczeń, planerem postów itp.

    Jestem pewna, że Twój kurs doda mi odwagi do stworzenia własnego newslettera, już teraz dziękuję :).

    • Akurat do Twojego newsl.bym sie zapisala :DD
      Jako osoba chodząca po blogach powiem Ci że strasznie nie lube tych wyskakujacych okienek! Zwlaszcza jak pojawiaja sie po 2 min bycia na blogu, czytaniu notki i nagle krzyzykujac okienko strona leci do gory i musze szukac gdzie skonczylam czytac.

      • Kochana <3

        Mnie denerwują te facebookowe, ale nie mam nic przeciwko zbieraniu zapisów na newslettery albo kursy. Czasami zdarza mi się przeoczyć takie fajne inicjatywy podczas czytania blogów, a okienko o tym przypomina :). Tylko rzeczywiście musiało by się pojawiać dopiero przy opuszczaniu bloga, żeby nie przeszkadzać w czytaniu.

  • Twoja Nietypowa Stylistka

    Nie mogę się już doczekać tego kursu. Miałam w planach założyć swoją listę mailingową już dawno temu, ale zawsze było coś… Dziękuję za motywację, bo bardzo jej potrzebowałam!

  • Ale fajnie, już się zapisałam.. Mam co prawda już niewielką listę, ale mam nadzieję, że dowiem się ciekawych rzeczy z kursu!

  • Świnka

    Fajne rady! :) Rozważę to, ale nie wiem czy u mnie by się sprawdziło :)

  • Ze wszystkim się zgadzam, argumentacje do mnie absolutnie przemawiają, tylko, że ja wciąż mam poczucie, że ludzie rzadko czytają newslettery. Z braku czasu. Tylko i wyłącznie. Wiem to po sobie i dlatego dopóki nie znajdę czasu na zaproponowanie czegoś wartościowego swoim czytelnikom, dopóty nie stworzę newslettera tylko dlatego, że powinnam go mieć. Bo wiem, że powinnam.

  • super, że tak Ci sięto udało ogarnąć - sama jakoś nie jestem przekonania, głównie dlatego, że kompletnie nie przeglądam na poczcie takich rzeczy

  • Zapisana. Od dawna przymierzam się do newslettera i ciągle wymyślam, dlaczego jeszcze nie dziś. A tu dawka wiedzy i motywacja. Dzięki i czekam niecierpliwie na pierwszy mail!

  • Agata Krajewska

    Oswajanie newslettera :) Nie mogę się doczekać!

  • Natalia I Create Your Health

    Bardzo przyda mi się ten post i kurs bo zamierzam założyć newsletter :-)

  • Zapisana. Może w końcu jakaś wiedza przerodzi się w czyny i zmobilizuję się do założenia newslettera.

  • Thalia Elizabeth

    Zaczynam właśnie tworzyć nową stronę internetową dla mojego bloga i zastanawiam się nad newsletterem. Chyba nie mam innego wyjścia, jak tylko zapisać się na Twój kurs :)

  • Kasia | innaidea.pl

    Zapisana! :) Jestem na etapie budowania własnej marki, nauki mechanizmów rządzących blogami i ich odbiorcami. To będzie z pewnością bardzo przydatny kurs! :) Czekam na pierwszą lekcję

  • Ja mam newsletter od samego początku bloga, więc od jakichś 2 miesięcy :) Ciągle się uczę, szukam odpowiedniej formy, więc z radością się zapisuję :) A zapisać się do mnie można tutaj: http://www.domowezawirowania.pl/

  • Pingback: Stuknął pierwszy miesiąc!()

  • Pingback: Nikogo nie obchodzi Twój newsletter! Mój też nie. | EwelinaMierzwinska.pl()

  • Ja też zbieram zapisy na blogu od samego początku, ale dopiero od niedawna promuję i wysyłam WordPressowy Newsletter. Dzięki za wpis - właśnie szukam inspiracji :)

  • Pingback: Kulisy blogowania i biznesu: Dlaczego zamieniłam MailChimp na ConvertKit? + Wideo z obsługi systemu i 30 DARMOWYCH dni! | EwelinaMierzwinska.pl()