33 W kategorii  Cele - planowanie i realizacja/ Rozwój Osobisty

Cel. Dlaczego to takie ważne, abyś go miał?

Mityczne cele, bez których nie może obejść się niemal żadna rozwojowa książka, kurs czy blog.

Dlaczego „wszyscy” tak uparli się na te cele i wałkują temat zawzięcie, aż do znudzenia?

 

Cele są niedoceniane i przeceniane jednocześnie.

Ich stworzenie nie jest żadnym złotym środkiem będącym bezdyskusyjną gwarancją realizacji marzeń.

Ich brak nie oznacza, że jesteście z góry skazani na porażkę, bo przecież „jakoś” może się mimo wszystko udać.

Lepiej jednak nie zdawać się na przypadek. W życiu nie ma powtórek.

 

 

 

Świadomość drogi.

Mówi się, że często droga jest lepsza niż jej cel ostateczny. Że nie można jej nie doceniać, umniejszać wartości i że tak naprawdę to właśnie droga daje nam najwięcej doświadczenia, ale też i przyjemności w życiu.

To wszystko się zgadza. O ile mamy świadomość bycia na szlaku.

Jeśli nie stawiacie przed sobą mniejszych czy większych wyzwań pozbawiacie się przyjemności z doświadczania drogi. Po prostu trwacie.

I to może być nawet przyjemne, ale na krótką metę. Później zaczyna coś nam doskwierać, czujemy niezrozumiałą pustkę i zazwyczaj wtedy wpadamy na przeróżne „głupie” pomysły na zabijanie czasu zamiast świadomie kierować swoją trasą.

 

 

„- Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? – mówiła dalej.
– To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść – odparł Kot z Cheshire.
– Właściwie wszystko mi jedno.
– W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.”

Lewis Carroll, Alicja w Krainie Czarów

 

 

Rozmowa Alicji z Kotem-Dziwakiem najlepiej ilustruje sytuację, w jakiej stawiamy siebie samych nie stawiając z kolei przez sobą celów.

Możemy równie dobrze pójść gdziekolwiek i zrobić cokolwiek – nic nie musi się ze sobą łączyć czy prowadzić do jednego miejsca.

 

Błądzenie we mgle.

Nietzsche w sposób bardzo dobitny określił stan, w którym nie planujemy świadomie swojego życia i nie określamy w nim podstawowych dążeń i celów.

 

 

„Jedną z najbardziej podstawowych form ludzkiej głupoty jest zapominanie, co tak właściwie chcemy osiągnąć”

– Friedrich Nietzsche

 

 

Ciężko się z nim nie zgodzić. Co bowiem dobrego może się stać, gdy z oczu umkną nasze główne wartości, dążenia i plany?

Jedyne, co wówczas robimy to przypadkowe rzeczy, wpadanie w rutynę codziennych, nic nie znaczących czynności i przepuszczanie czasu przez palce.

 

zapomininanie-co-chcemy-osiagnac-

 

 

Fundamenty.

Nie nakłaniam do skrupulatnego planowania każdego dnia minuta po minucie ani też do wyznaczania 5 celów do realizacji dziennie.

 

Warto, byście stworzyli pewien główny rdzeń. Podstawę podstaw, do której będziecie odnosić wszelkie potencjalne możliwości, szanse i działania, które się przez Wami pojawią.

 

Nawet jeśli chcecie po prostu delektować się życiem stwórzcie główne elementy tego delektowania – podróże, skupienie na sporcie, poznawanie nowych ludzi, oddanie się swojemu hobby.

Stwórzcie fundamenty.

Łatwiej ocenić jest potencjał określonej sytuacji jeśli mamy do czego odnieść szanse, które ze sobą niesie i ocenić czy te potencjalne korzyści łączą się w jakikolwiek sposób z naszymi głównymi dążeniami.

 

Przypadki nie istnieją.

Znacie z pewnością retorykę pod tytułem „tym/tej/jemu/to się udało”.

Ludziom się nie „udaje”.

s.belsky1

 

Mogą mieć więcej lub mniej szczęścia w określonych, bardzo rzadkich sytuacjach.

W 90% wszystkie możliwości, szanse i okazje, które dana osoba wykorzystuje pojawiają się na jej drodze po pierwsze jako następstwo wcześniejsze pracy, a po drugie dzięki temu, że ta osoba je dostrzega.

 

Łatwiej jakąkolwiek możliwość i potencjalną okazję dostrzec mając świadomość korzyści, jakie ona przyniesie, i sposobu, w jaki będzie łączyć się z naszym fundamentem.

 

Działając, pracując, spełniając się w określonym celu i w konkretnym kierunku dajemy sobie coraz więcej możliwości na pojawienie się potencjalnych okazji.

 

Nie mając wyznaczonych celów, stworzonych głównych fundamentów, nie będziemy w stanie dostrzec żadnej szansy pojawiającej się na naszej drodze.

Przecież jeszcze nawet nie będzie nas na szlaku.

 

 

Działacie w oparciu o wyznaczanie celów czy zniechęciło Was nieustanne zachęcanie do ich tworzenia? ;)

Jakie są najważniejsze dla Was zalety planowania i tworzenia fundamentów do dalszego działania? 

 

Możesz także polubić