0 W kategorii  Rozwój Osobisty

Wszystko, co do tej pory wiedziałaś o stresie, to nieprawda

Jak wiele punktów za stresujące wydarzenia zebrałaś już w tym roku? Istnieje specjalna skala (Holmesa), na podstawie której możesz zobaczyć, czarno na białym, jak duże zagrożenie stanowi dla Twojego zdrowia stres. A konkretniej wydarzenia, które ten stres generują. Wysokie miejsca zajmują choroby, śmierć bliskiej osoby, zmiana pracy czy przeprowadzka.

Przygotowując się do opisania zagadnienia stresu, zapytałam Was w ankietach na moim Instagramie, jak często się stresujecie, jak wpływa na Was stres i jak sobie z nim radzicie. Przytłaczająca większość z Was napisała wprost, że sobie nie radzi. Próbujecie „ogarnąć” w jakiś sposób stresujące sytuacje jednak w większości przypadków kończy się to niepowodzeniem. Pisaliście, że chcecie poznać skuteczne sposoby na stres.
Zaproponowałam Wam również podliczenie punktacji we wspomnianej skali Holmesa. Po zliczeniu punktacji wyniki, jakie osiągnęliście były przerażająco wysokie i…jeszcze bardziej Was to zestresowało.

I tu chodzimy do kluczowego punktu. Stres jest kompletnie źle postrzegany i niepotrzebnie tak demonizowany.

A sposoby na stres? Cóż, trochę ich jest. Choć są zupełnie czymś innym, niż Ci się wydaje.

 

 

 

Od dłuższego czasu miałam do stresujących mnie sytuacji podejście, które opisałam we wpisie blogowym, filmie i podcaście na temat tego, jak radzić sobie ze stresem i psychicznym przytłoczeniem. Zachęcałam w tych materiałach do rozkładania stresujących wydarzeń na czynniki pierwsze, skupianiu się na faktach, opcjach dostępnych do dalszego działania lub tworzeniu nowych możliwości do wyjścia z trudnej sytuacji.
Dopiero jednak kilka miesięcy temu trafiłam na absolutnie wywracające do góry nogami pod względem naukowym badania na temat stresu. Ich wyniki utwierdziły mnie w moim nastawieniu i sprawiły, że wprowadziłam nowe elementy do swojego życia.

 

Ciężarne szczurzyce

Zacznijmy jednak od tego, skąd wzięła się wiedza na temat stresu i jego wpływu na nasze życie, zdrowie i osiągane wyniki.
Kelly McGonigal w książce „Siła stresu” opisuje, w jaki sposób przeprowadzane były badania, na podstawie których zaczęto straszyć nas stresem i mówić, że „stres zabija”.
McGonigal zwróciła uwagę, że sposób przeprowadzania badań i warunki, jakim poddawane były badane szczury są niemożliwe do powtórzenia w życiu człowieka.

Jednym z przykładów, który opisała, a który wywarł na mniej największe wrażenie, było badanie wpływu stresu doświadczanego przez ciężarną kobietę na jej dziecko w czasie życia płodowego i po narodzinach. Ciężarne szczurzyce były wystawiane na stres w postaci wrzucania ich do pojemnika pełnego wody bez możliwości wydostania się z niego i zmuszone do pływania w tej wodzie przez kilka do kilkunastu godzin. Działo się to o różnych porach dnia i nocy i nic, co szczurzyce zrobiły lub czego nie zrobiły nie sprawiało, że mogły uniknąć kolejnej sytuacji, w której będą zmuszone walczyć o życie. Kelly McGonigal zwróciła słusznie uwagę, że jest właściwie niemożliwym stworzenie podobnie stresujących warunków w życiu człowieka.

Co ciekawe, badania szczurzyc wykazały, że faktycznie dzieci matek wystawionych na stresujące czynniki miały trochę więcej problemów od dzieci matek „zrelaksowanych”. Nie były to jednak aż tak znaczące różnice. Co więcej, zaobserwowano w mózgach dzieci nastawionych na stresujące czynniki rozwój tych części mózgu odpowiedzialnych między innymi za szybkość podejmowania decyzji i radzenia sobie z trudnymi wydarzeniami.
Były więc to szczury mające większą odporność na stres. Nawet więc tak gigantyczna ilość stresu, jaką zebrały szczury w życiu płodowym nie była dla nich aż tak drastycznie groźna! Można zastanowić się nad tym, czy standardowy stres, o poziomie kilkukrotnie niższym niż w przeprowadzanych badaniach, ma jakikolwiek wpływ na dziecko stresującej się kobiety.

 

Stres Cię nie zabija, Ty się zabijasz

Alia Crum z Uniwersytetu Stanford przeprowadziła szereg badań, których wniosek jest, upraszając, jeden – stres sam w sobie nie powoduje u nas żadnych, ale to żadnych negatywnych konsekwencji!
Negatywne skutki stresu pojawiają się jedynie wówczas gdy mamy w sobie przekonanie, że stresowanie się jest złe, że wpłynie na otrzymanie przez nas gorszej oceny z egzaminu lub spotkania zawodowego i że zostawi swoje piętno na naszym zdrowiu.

Sam stres to informacja dla organizmu, że musi się sprężyć, działać wydajniej, myśleć szybciej i reagować bez zawahania. Bo może być w śmiertelnym niebezpieczeństwie skoro się stresuje.

Osoby uczestniczące w badaniach nad stresem, które otrzymały informację, że stres może pomóc w osiągnięciu lepszych rezultatów naszego działania korzystniej wypadały w testach na inteligencję, egzaminach, rozmowach o pracę. Ich poziom stresu nie był mniejszy! Zmieniło się jedynie postrzeganie stresu.
Zmieniło się to, że przestali tracić energię na próbach uspokojenia się i karcenia siebie samego za to, że się stresują.

Mówienie sobie, byśmy się uspokoili nic nie daje. Jeszcze gorzej działa gdy ktoś próbuje nas uspokoić. Zamiast prób uspokajania się, warto nakierunkować powstałą w stresie energię na rozwiązanie problemu, skupienie się na działaniu, szukanie rozwiązań z pojawiającego się problemu. Stres daje naszemu organizmowi informację, że musimy sprawniej działać. I nasz organizm wydziela wówczas takie substancje, które mają nam w tym pomóc. Próba zagłuszania tego, co się dzieje z naszym ciałem i umysłem to działanie wbrew logice i biologii.

Przyjęło się, że stres może zwiększać ryzyko chorób serca, wpływać negatywnie na inne aspekty naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Tymczasem okazuje się, że ten negatywny wpływ pojawia się gdy stresujemy się faktem bycia zestresowanym.
W znalezieniu odpowiedzi na temat wpływu stresu na zdrowie pracowano z osobami dotkniętymi zespołem stresu pourazowego oraz zagrożonymi kolejnymi zawałami serca. Każda z osób, u której przeprowadzono interwencje w jej psychiczne nastawienie, a więc przekazano informacje o tym, że stres sam w sobie nie jest dla nas groźny, miała coraz lepsze wyniki badań i coraz skuteczniej radziła sobie z psychicznymi problemami.

 

Idealna metoda na życie BEZ stresu

Zwróć też uwagę na to, jakie sytuacje są stresujące? Zapraszając Was na spotkanie na żywo na temat stresu opisałam to, co do tej pory osiągnęłam w tym roku. Było tego sporo i napisałam o tych elementach nawiązując do tego, że każde z nich jest potencjalne stresujące. Pisanie książki, rozpoczęcie podcastu czy przeprowadzka poza granice kraju to wszystko wydarzenia, których ładunek stresu jest spory. Czy da się tego stresu uniknąć? Oczywiście, że tak! Wystarczy nie podejmować się realizacji tych zadań!

To, co chcemy osiągnąć jeśli chodzi o stres, a więc pozbyć się go z naszego życia wiąże się z rezygnacją ze wszystkiego, co dla nas ważne. To rezygnacja z okazji, na których możemy skorzystać, możliwości poznania nowych osób czy rozpoczęcia kolejnego projektu.

Skala Holmesa, na podstawie której możemy zbierać punkty za stresujące wydarzenia z określonego okresu czasu, pokazuje nam jakie są szanse wystąpienia u nas poważnych chorób, traum psychicznych tylko z powodu tego, jaką ilość stresujących sytuacji mamy za sobą. Wyniki, które otrzymujemy niczego dobrego nam jednak nie przynoszą.

Pokazywanie chronicznie zestresowanej osobie, że stresowanie się przybliża ją do śmierci tylko jeszcze bardziej ją stresuje. I w momencie otrzymania wyniku, i w momencie pojawienia się każdej kolejnej stresującej sytuacji. Bo nie dość, że stresuje się ciężkim wydarzeniem, to jeszcze stresuje ją wizja wpływu tego wydarzenia na jej zdrowie.

 

Rozwijać się w stresie

Moim sposobem dla Ciebie na stres jest stopniowa nauka tego, jak się stresować. Nie minimalizowanie stresu, nie wyciszanie się, ale branie stresu takim, jaki jest w danym momencie i wykorzystywanie emocji z niego płynących do rozwiązywania problemów! Stresując się masz szanse działać efektywniej. Gdy więc dzieje się coś dla Ciebie trudnego ostatnią rzeczą, jaką powinnaś zrobić jest wyciszanie się. Wczuj się w ten stres, pamiętaj o tym, że pojawia się on u Ciebie po to, byś działała sprawniej i przejdź do działania!

Wydarzenia, w których sama tak działałam, a które zapamiętuje się do końca życia to sytuacje, w których bliskie mi osoby trafiały do szpitala. Oczywiście, że się stresowałam! Jednak będąc tam na oddziale nie skupiałam się na relaksowaniu, ale na szukaniu lekarza, rozmowie z nim, zapewnianiu leków, środków czystości, świeżych ubrań. Skupiałam się na działaniu, a stres pomagał mi w tym, bo działałam szybciej. Byłam mniej zmęczona mimo niewielkiej ilości snu i miałam bardziej „waleczne” nastawienie jeśli chodzi o załatwianie wszelkich formalności czy szukanie opcji pomocy bliskim mi osobom.

„Umieć się stresować to mieć odwagę, aby rozwijać się dzięki doświadczonemu stresowi” powiedział Salvator Maddi. Ten cytat podsumowuje to, co warto byś zrobiła ze stresem. Zmierz się z nim. Stań oko w oko i czerp z niego.

Czy to czerpanie ze stresu nie jest tylko jakąś bujdą ocierającą się niebezpiecznie o pozytywne myślenie (które niszczy Twoje życie – zobacz!)?! Badania przeprowadzane na Uniwersytecie Stanforda obejmowały osoby, które stresowały się rozmowami o pracę, podwyżkę czy egzaminami.

I tak studenci zostali podzieleni losowo na trzy grupy:
– jedna z grup otrzymała informację o tym, że stres jest w stanie wpłynąć lepiej na osiągane wyniki i zmobilizować nas do wydajniejszego myślenia,
– druga grupa otrzymała informacje o tym, że stres jest śmiertelnie niebezpieczny, należy go unikać, minimalizować i nie stresować się na egzaminie,
– trzecia grupa była grupą kontrolną, z którą nie nawiązywano przed egzaminem żadnego kontaktu.

Wyniki badania pokazały, że najgorzej wypadły na egzaminie osoby, które nie otrzymały żadnych informacji. Nieco lepiej wypadły osoby, które zachęcano do unikania stresu. Najlepsze jednak wyniki, i to w znaczącym stopniu!, osiągnęły osoby, którym przekazano informację o tym, że stres może wpłynąć lepiej na wynik egzaminu jeśli zmieni się do niego swoje podejście z prób minimalizowania na nakierunkowanie na rozwiązanie problemu!

Robi wrażenie, co? Na mnie zrobiło ogromne! Podobnie, jak inne badanie, w którym część osób zachęcono do relaksacji przez egzaminem i przeprowadzono z nimi wyciszające ćwiczenia, a z drugą częścią nie nawiązywano żadnego kontaktu. Zrelaksowane osoby osiągnęły gorsze (!) wyniki niż grupa obgryzających z nerwów paznokcie! ;)

Możesz współpracować ze stresem. Wspólnie jesteście w stanie stworzyć zgraną ekipę!
Zobacz, jak na Ciebie wpływa. Co możesz robić lepiej gdy się stresujesz, jakie zadania wykonujesz szybciej? Może masz wewnętrzną burzę mózgów i tworzysz milion rozwiązań na minutę? Wykorzystaj to! Czerp z tej emocji zamiast próbować ją wyciszać.

 

Zacznij od…

Wprowadź stopniowo nowe nastawienie do stresu. Zmiana utartych przekonań może wymagać czasu. Daj go sobie!

Staraj się pamiętać, że stres jest Twoim sprzymierzeńcem. Przypomnij sobie o studentach osiągających lepsze wyniki w momencie gdy doceniają oni fakt odczuwania stresu. Zastanów się, na co emocje pojawiające się wraz ze stresem możesz nakierować i zrób to!

Podziel się też koncepcją, o jakiej dzisiaj Ci opowiedziałam, z innymi. Nic tak dobrze nie pomaga na zapamiętanie określonych informacji jak uczenie i opowiadanie o nich! Zastanów się ze swoim rozmówcą, jak możecie wykorzystywać stresujące sytuacje i jak może zmienić się Wasza codzienność gdy wprowadzicie zmiany do swojego nastawienia.


Co myślisz o nowej koncepcji stresu? Wypróbujesz ją lub już miałaś okazję – podziel się swoimi doświadczeniami! :)

 


Dziękuję, że poswieciłaś czas na przeczytanie tego wpisu. 

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • Dodać komentarz Pozostawić komentarz  ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich. 
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
     
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań znajdziesz.
  • Obserwować mnie na Instagram gdzie dzielę się obrazami mojej codzienności w postaci zdjęć i krótkich filmików.

 

Możesz także polubić