22 W kategorii  Rozwój Osobisty

7 rzeczy, na które nie tracą czasu efektywne osoby. + Coming Out, czyli na co sama marnuję czas.

7 rzeczy, na które nie tracą czasu efektywne osoby. + Coming Out, czyli na co sama marnuję czas.

Jakiś czas temu pisałam o 4 nawykach, przez które marnujemy czas. Zebrałam tam najczęstsze bolączki, o których przyznaliście, że znacie je z własnego doświadczenia.

Dziś pojawi się temat zbliżony ponieważ również dotykający tracenia czasu na rzeczy, które nie są tego warte jednak jeszcze nie stały się one naszymi nawykami.

Aby się ich pozbyć ze swojej codzienności wystarczy zauważyć, że zdominowały one nasze działania i wprowadzić lekkie korekty obranego przez siebie kursu pozostawiając to, co najgorsze za sobą.

Bo, o ile z nawykiem prokrastynacji będzie się walczyć nieco dłużej to już z marnowaniem czasu na brak planowania wygrać można o wiele szybciej i mniej boleśnie!

 

 

Brak otwartości

Ulegamy utartym schematom, własnym przyzwyczajeniom, przekonaniu, że wiemy najlepiej i często na tym tracimy. Możemy zmarnować ciekawą okazję tylko dlatego, że nie odważymy się zrobić czegoś inaczej, niż do tej pory.

W ramach braku otwartości wielką pułapką jest robienie czegoś w określony sposób, bo „wszyscy” tak robią.

Nawet jeśli ci „wszyscy” mają dzięki takiemu działaniu świetne efekty to jednak warto pamiętać o tym, że najciekawsze rzeczy mogą się wydarzyć gdy opuścimy strefę własnego komfortu.

I dotyczy to nie tylko próbowania nowych rzeczy w życiu osobistym, ale też i podejmowania określonych działań na płaszczyźnie zawodowo biznesowej!

 

Niedokańczanie spraw

Z jednej strony uważam, że jeśli widzimy iż jakiś podjęty przez nas projekt nie ma szans na zrealizowanie w takim kształcie, w jakim sobie to założyliśmy to szkoda marnować czas na dalsze brnięcie w jego realizację.

Z drugiej jednak bardzo często może takie nastawienie doprowadzić do sytuacji, w której będziemy porzucać jedną sprawę za drugą w myśl nie spełnienia przez nią wymyślonych przez nas kryteriów.

Uważam więc, że cechą osób najbardziej produktywnych jest dawanie szans projektom, na które poświęciło się już sporą ilość czasu z jednoczesną obiektywną (!) oceną szans ich powodzenia.

Jeśli więc to, czego się podjąłeś nie idzie w kierunku, jaki sobie wymarzyłeś to w pierwszej kolejności opracuj plan naprawczy zamiast rzucać się w wir realizacji kolejnego pomysłu.

 

Złe lub brak planowania przedsięwzięć

Wiemy, gdzie chcemy się znaleźć, co osiągnąć, wiemy nawet jak się będziemy po osiągnięciu tego wyśnionego celu czuć.

W końcu tak nas przecież uczą i przekonują wszystkie mądre głowy. I bardzo dobrze uczą i przekonują, bo faktycznie wizja celu jest bardzo ważna w podejmowaniu codziennych działań.

Jednak. Sama tylko świadomość celu nie sprawi, że sam z siebie się on zrealizuje. Do tego potrzeba wielu godzin pracy, wysiłku i poświęcenia.

Potrzeba też dobrego rozplanowania całego przedsięwzięcia tak, by nie nasz wysiłek nie szedł na marne.

I tak mamy przed sobą sporo pracy, lepiej więc poświęcić kilka dodatkowych godzin, dni, tygodni na plan zamiast marnować czas na pracę po omacku.

 

Praca do późna

Znacie te wszystkie historie o tym, jak najwięksi światowi potentaci wstają skoro świt i nim wybije 7 mają za sobą już bardzo dużą część codziennej rutyny?

Nie bez powodu tak wiele osób „uparło” się na poranne wstawanie. Daje ono dużo swobodnego czasu, który można poświęcić na spokojne rozpoczęcie dnia, skupienie się na swoim ciele, załatwienie najważniejszych zadań i przygotowanie na długi dzień.

Sama też Was do niego zachęcam i polecam materiał, dzięki któremu możecie (w końcu) nauczyć się jak wstawać wcześnie rano! 

Jak wstawać wcześnie rano? http://www.ewelinamierzwinska.pl/blog/jak-wstawac-rano/

 

Spędzanie swoich dni na siedzeniu nad projektami do późnej nocy, czy nawet i do godzin takich jak 2 czy 3 nad ranem, to wyjątkowe marnowanie własnego potencjału.

Uwierzcie mi, wiem, co piszę bo sama kilka lat temu tak działałam. Co więcej, byłam przekonana, że tak właśnie „trzeba” i że w niczym to mojej efektywności nie przeszkadza.

A przeszkadza, nie tylko efektywności, ale i kreatywności, skupieniu, chęci do działania, nie wspominając o byciu poza rytmem „normalnie” pracujących osób.

 

Brak koncentracji na rozwiązaniu problemu

Sprawa jest prosta. Gdy pojawia się problem w naszej codzienności, niezależnie od tego, czy zawodowej czy osobistej, to należy go rozwiązać.

No bardzo proste, prawda? Koncentrujemy więc swoje moce przerobowe na przemyśleniu sprawy, znalezieniu potencjalnych rozwiązań, skonsultowaniu ich z mądrzejszymi od nas i następnie wprowadzamy w życie określone działania.

Bardzo często jednak tak proste podejście nie pojawia się w nas automatycznie i zamiast koncentrować się na rozwiązaniu problemu marnujemy czas na umartwianie się, drążenie w nieskończoność tego, jak złe jest nasze położenie czy też wyszukiwaniu coraz to czarniejszych scenariuszy.

To do niczego nie prowadzi i z pewnością nie sprawi, że produktywnie wykorzystujemy swój czas!

 

Brak rozwoju i nauki

Rozwijanie się i nauka zajmują mnóstwo czasu, a na wypisuję, że brak rozwoju i brak nauki to marnowanie czasu. Jakieś bzdury, prawda?

Ano absolutnie nie!

Im mniej czasu poświęcimy na doskonalenie swoich umiejętności, poszerzanie wiedzy, poznawanie nowych metod działania tym więcej czasu zmarnujemy na działania nieefektywne, bo będzie nam właśnie brakować umiejętności, wiedzy czy nowatorskich metod działania.

Inwestycja czasu w rozwój i naukę, już nawet nie wspominam o pieniądzach bo ogrom wiedzy jest na wyciągnięcie ręki dostępny za darmo online!, to inwestycja w zaoszczędzenie swojego czasu!

Grunt to patrzeć na swoją drogę zawodową i biznesową w perspektywie dłuższej niż tydzień ;)

 

Bezproduktywne spotkania

To nie jest tak, że wszystkie spotkania, rozmowy i ustalenia są złe. Absolutnie nie!

Jest masa istotny spraw, które trzeba omówić, ustalić, czasem skonsultować i to jest całkowicie naturalne.

Ze spotkaniami jednak problem jest taki, że bardzo łatwo jest doprowadzić do sytuacji, w której zdominują one nasz plan dnia, a suma sumarum nic na koniec takiego dnia z nich nie wynika.

Ot, pogadaliśmy sobie i możemy rozejść się do domów. Najlepiej jeszcze do zajęcia się się faktyczną pracą i zakończenia jej nad ranem.

 

Dlatego też warto dbać o to, jaki temat mamy do obgadania, co ma ze spotkania naszego wyniknąć i ile czasu możemy na takie spotkanie poświęcić.

Istnieje też podejście zgodnie, z którym jeśli już musisz przeprowadzić spotkanie/zebranie na żywo to przeprowadź je na stojąco. Jestem pewna, że szybkość załatwienia wszystkich niezbędnych spraw faktycznie jest w stanie wówczas przybrać na sile ;)

 

Niestety, do takich spotkań często zaliczają się nie tylko spotkania zawodowe, ale też i spotkania/rozmowy ze znajomymi, którzy de facto są dla nas toksyczni, a z którymi kontakt ciężko jest nam zerwać.

To wszystkie te rozmowy, które koncentrują się na narzekaniu dla samego narzekania i które właściwie niemal za każdym razem wyglądają tak samo. „Stara bieda”, na pewno to znacie, prawda? ;)

 

COMING OUT, czyli na co sama ciągle jeszcze marnuję czas?

7 rzeczy, na które nie tracą czasu efektywne osoby. + Coming Out, czyli na co sama marnuję czas.

 

 

Pierwszym krokiem do pracy nad sobą jest świadomość słabości, jakie się ma. Dlatego też dzisiaj wychodzę do Was ze swoistym „coming outem” odnośnie moich grzechów, na które sama marnuję czas.

Głównym elementem, który u mnie kuleje i na który to będę musiała, chcąc czy nie ;), postawić główny nacisk w 2017 roku to jeszcze bardziej skrupulatne planowanie przedsięwzięć.

Mam świadomość, że udało mi się bardzo wiele osiągnąć w 2016 roku – nastawienie na bloga prowadzonego głównie z naciskiem na rozwój osobisty i zawodowy, ponad 150 godzin przeprowadzonych sesji coachingowych oraz konsultacji biznesowych, a także fajnie sprzedające się kursy – jednak wiem też, że gdyby lepiej rozplanowała pewne zadania udałoby się zrobić o wiele więcej.

Wyciągam jednak z moich niedociągnięć wnioski i planuję kolejne zadania, przewidziane już na 2017 rok, z uwzględnieniem wielu korekt obranego kursu.

 

Mam również poczucie porzucenia pewnych projektów, które rozpoczęłam wraz z początkiem tego roku. Jednak tutaj górę wzięły sprawy zdrowotno ciążowo i nie mam zamiaru sobie wyrzucać postawienia priorytetu na inny obszar życia niż ten czysto biznesowy.

 

Odnoszę też wrażenie, że brakuje mi jeszcze więcej otwartości na nowe formy działania, promocji, rozwoju. 

Mam tutaj na myśli możliwości zaprezentowania tematu rozwoju zawodowego i osobistego w odświeżonej formie, przetestowanie cyklicznych spotkań, stworzenie serii w postaci ściśle tematycznie powiązanych wpisów i filmów czy też spróbowania swoich sił w produktach fizycznych.

 

Te trzy elementy będą dla mnie kluczowe przy podejmowaniu, głównie biznesowych, decyzji w nadchodzącym roku. Myślę, że z połączenia szczegółowego planowania, nie porzucania rozpoczętych tematów i podejścia z otwartą głową do własnych planów może wyjść coś wyjątkowo interesującego!

No, a przynajmniej taki jest plan ;)

 

 

Które z marnujących czas grzeszków same są Waszym udziałem i których głównie będziecie się pozbywać w 2017 roku? 

 

 

 

 

Możesz także polubić

Privacy Preference Center

Google Analytics

Dzięki możliwości gromadzenia tych informacji mogę przeanalizować, które z tworzonych treści cieszą się największym zainteresowaniem i jakiego rodzaju materiałów przygotowywać w przyszłości więcej. Zdobywam również informacje na temat statystycznego profilu Czytelnika. Dane te w formie zbiorczego raportu generowanego przez Google Analytics są udostępniane podmiotom zainteresowanym nawiązaniem współpracy komercyjnej na blogu. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Gromadzenie informacji na temat aktywności użytkownika w postaci czasu przebywania na stronie, ilości odwiedzonych podstron, adresów URL odwiedzonych podstron. Dane gromadzone są z zapisaniem informacji o rodzaju używanego urządzenia, przeglądarce internetowej, lokalizacji w postaci kraju i miasta oraz dostawcy Internetu.

Facebook Pixel

Pixel Facebooka w momencie przeglądania stron internetowych w czasie zalogowania na swój profil w serwisie Facebook gromadzi informacje, o tym, jakie kategorie stron, produktów, tematyczne interesują daną osobę. Następnie dane te wykorzystywane są do tworzenia grup odbiorców zainteresowanych konkretną tematyką. Grupy odbiorców widnieją w systemie do tworzenia reklam wyświetlających się w serwisie Facebook. Reklamodawcy mogą wykorzystać określoną grupę odbiorców kierując do nich spersonalizowane reklamy. Serwis Facebook nie udostępnia konkretnych danych pojedynczych osób reklamodawcom. Dane udostępniane są jedynie jako informacje o konkretnej grupie dokonującej określonych aktywności. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Piksel Facebooka zapisujące informacje na temat aktywności na stronach internetowych osoby zalogowanej na tej samej przeglądarce do serwisu Facebook.

Pliki cookies

Śledzenie późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi.
Zbieranie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu. Dane na temat tych aktywności są gromadzone bez wykorzystywania adresu email oraz bez połączenia z profilami w serwisach społecznościowych.

Gromadzenie plików cookies umożliwiających śledzenie aktywności użytkownika, który kliknął w udostępniony na stronie link afiliacyjny., w postaci śledzenia późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi. Śledzenie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu.