14 W kategorii  Fotografia/ Lifestyle

FOTO Lipiec. Miesiąc na zdjęciach.

Lipiec to masa wydarzeń i emocji. Były wyjazdy, te blogowe i nie tylko. Były spotkania, te blogowe i nie tylko ;)

Było sporo nadrabiania i zabijania czasu przez samotny prawie-tydzień. Były nowe nawyki, powroty do starych i małe sukcesy.

A wszystko to uchwycone na zdjęciach! Chodźcie podejrzeć te migawki :)

 

Wyjazdy, spotkania, lenistwo.

W lipcu w końcu odwiedziłam Poznań!

Na krótko, w gigantycznym upale i spędzając większość czasu na Blog Conference Poznań, ale przez ten krótki czas zdążyłam nawet całkiem polubić to miasto.

 

poznan1

 

A przy okazji blogowej okoliczności mamy nawet wspólną fotę z zaskoczenia. Mateusz w swoim naturalnym środowisku ;)

matjapoznan

 

Wielkiego zwiedzania Poznania nie było – swoją drogą konferencja, a swoją ogromny upał – ale takie urokliwe migawki udało mi się złapać.

poznan3

 

Pyszności owocowo-makaronikowe! Jeśli będziecie w Poznaniu koniecznie odwiedźcie „Projekt Kuchnię”!

oznan7

 

Przez kilka dni lipca Mateusz miał na głowie istny babiniec. Przyjechała do nas Anita Book Reviews oraz Ula – powstały nawet vlogowe ślady tej wizyty i jeśli jeszcze ich nie widzieliście to polecam:

– Czytanie z ruchu ust

– Jakim bohaterem jesteś?

anitaiewelina

 

Wyjazdy na błogie łono natury to okazja nie tylko do podziwiania widoków, delektowania się ciszą i dotleniania. To na dokładkę spotkania z Nelsoniskiem! :)

wyjazd

 

Nie ma czegoś takiego jak „nuda”.

W lipcu niemal tydzień musiałam spędzić sama.

I powiem Wam, że o ile takie kilka dni osobno w związku to może nawet i całkiem niezły sposób na zatęsknienie za sobą, to bardzo podziwiam pary, które w takiej rozłące muszą żyć na co dzień przez kilka miesięcy lub lat!

Przyznam jednak, że daleko mi było przez te kilka dni do stanu nudy. Generalnie ciężko jest mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio się nudziłam!

Jako dziecko potrafiłam wynajdować sobie sama zabawy i zajęcia i najwidoczniej tak mi już zostało ;)

sama
Nadrobiłam zaległości typowo zawodowe, wreszcie obejrzałam najnowszy sezon House of Cards i robiłam sobie codziennie mini-spa ;)

 

10 lat minęło jak jeden dzień.

Wakacje to miesiące z bardzo fajnymi rocznicami.

Pierwsza z nich, ta lipcowa właśnie, była obchodzona przez nas po raz 10!

 

10latrazem

 

Nie mam pojęcia, kiedy ten czas minął. Kompletnie nie czuję tych lat i tak sobie myślę, że to chyba nawet dobrze ;)

 

Dzień dobry 5 rano.

Kiedy codziennie się uczymy, studiujemy czy pracujemy na etacie mamy nałożone ramy czasowe, których musimy się sztywno trzymać.

Takie ramy czasowe ostatnio miałam nałożone w liceum. Po skończeniu szkoły średniej jedyne ramy, które się pojawiały były wyłącznie tymi, które sama na siebie nakładałam.

 

goracakawakwiatyokladka

 

Bywało przez lata raz lepiej, raz gorzej z moją samodyscypliną. Zaliczyłam i kładzenie się spać o 4 nad ranem z późniejszą pobudką w okolicach 7, jak i rozpoczynanie dnia od regularnej pobudki o 8 po mniej więcej 7-8 godzinach snu.

Nie udawało mi się jednak, jak do tej pory, nałożyć na siebie takich ram, które dałyby mi możliwość cieszenia się nieśpiesznym porankiem. Zawsze wszystko w pośpiechu, na „już”, bo przecież klient czeka, maile już spływają, telefony zaczynają dzwonić.

 

kubeknotesy-lg

 

W lipcu, poza drobnymi wyjątkami, mój dzień zaczynał się w okolicach 5/6 rano! Nie mogę się nacieszyć z ilości czasu, jaką daje mi tak wczesne wstawanie.

Nie zawsze tak samo łatwo się wstaje i nie zawsze tak szybko zbieram się po obudzeniu.

Jednak świadomość, że w okolicach 9-10, mam już za sobą „ogarnięcie się”, śniadanie i najczęściej co najmniej jedną sprawę z listy zadań za sobą dodaje mi skrzydeł i ogromnego kopniaka do porannego wstawania!

Zobacz wpis: Jak pokochać poranne wstawanie? 

 

Kawa kontratakuje.

Tuż po punkcie o wczesnym wstawaniu pojawia się punkt z kawą. Przypadek? ;)

Wbrew pozorom nie piję kawy po to, by się obudzić.

 

kawakolaz

 

Kawa pojawia się u mnie mniej więcej 2-3 razy w tygodniu w przeciągu 2-3 godzin po obudzeniu, najczęściej już gdy jestem gotowa do działania. Przy przeglądaniu maili, sprawdzaniu planu dnia czy porannym podczytywaniu.

Dodaje mi dodatkowego kopniaka, najbardziej chyba mentalnego, a poza tym przy okazji robię sobie taką mini przerwę przed codziennymi zadaniami. Prawie lifehack! ;)

 

Jak Wam minął lipiec? Powróciliście do jakichś starych nawyków, wypracowaliście nowe, a może macie na koncie sukcesy do świętowania? Pochwalcie się! :) 

 

 

Możesz także polubić

Privacy Preference Center

Google Analytics

Dzięki możliwości gromadzenia tych informacji mogę przeanalizować, które z tworzonych treści cieszą się największym zainteresowaniem i jakiego rodzaju materiałów przygotowywać w przyszłości więcej. Zdobywam również informacje na temat statystycznego profilu Czytelnika. Dane te w formie zbiorczego raportu generowanego przez Google Analytics są udostępniane podmiotom zainteresowanym nawiązaniem współpracy komercyjnej na blogu. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Gromadzenie informacji na temat aktywności użytkownika w postaci czasu przebywania na stronie, ilości odwiedzonych podstron, adresów URL odwiedzonych podstron. Dane gromadzone są z zapisaniem informacji o rodzaju używanego urządzenia, przeglądarce internetowej, lokalizacji w postaci kraju i miasta oraz dostawcy Internetu.

Facebook Pixel

Pixel Facebooka w momencie przeglądania stron internetowych w czasie zalogowania na swój profil w serwisie Facebook gromadzi informacje, o tym, jakie kategorie stron, produktów, tematyczne interesują daną osobę. Następnie dane te wykorzystywane są do tworzenia grup odbiorców zainteresowanych konkretną tematyką. Grupy odbiorców widnieją w systemie do tworzenia reklam wyświetlających się w serwisie Facebook. Reklamodawcy mogą wykorzystać określoną grupę odbiorców kierując do nich spersonalizowane reklamy. Serwis Facebook nie udostępnia konkretnych danych pojedynczych osób reklamodawcom. Dane udostępniane są jedynie jako informacje o konkretnej grupie dokonującej określonych aktywności. Za bezpieczeństwo przechowywania tych danych odpowiada firmy Google.

Piksel Facebooka zapisujące informacje na temat aktywności na stronach internetowych osoby zalogowanej na tej samej przeglądarce do serwisu Facebook.

Pliki cookies

Śledzenie późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi.
Zbieranie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu. Dane na temat tych aktywności są gromadzone bez wykorzystywania adresu email oraz bez połączenia z profilami w serwisach społecznościowych.

Gromadzenie plików cookies umożliwiających śledzenie aktywności użytkownika, który kliknął w udostępniony na stronie link afiliacyjny., w postaci śledzenia późniejszej aktywności związanej z dokonaniem zakupy danego przedmiotu lub usługi. Śledzenie tych informacji i udostępnianie ich serwisom afiliacyjnym takim jak ceneo.pl oraz program-partnerski.helion.pl umożliwia naliczenie właścicielowi strony prowizji na przekierowanie Użytkownika do dokonania zakupu.