11 W kategorii  Rozwój Osobisty

Będziesz czekać ze swoim życiem do kolejnego weekendu?

Wypoczniesz „później”, spędzisz więcej czasu z bliskimi gdy będziesz mieć „wolne”, zadbasz o siebie „w weekend”.

I tak mija dzień za dniem w oczekiwaniu mitycznych „później”, „wolnych” i „weekendów”.

A nasze życie nie składa się z weekendów, wakacji, przyjęć i wyjazdów. Nasze życie to każdy jeden dzień, który Twoje życie jest takie jak Twój pojedynczy dzień.

Te dwa weekendowe dni czy też wakacyjny odpoczynek powinny być ukoronowaniem swietnie spędzonego tygodnia, miesiąca, kwartału, a nie ucieczką od niewygodnej codzienności!

 

Co jakiś czas piszę o pięlęgnowaniu codziennego dnia w opisach do zdjęć na moim Instagramie, poruszyłam też ten temat na webinarze „Równowaga życie – praca” i wiele osób za każdym razem ma wówczas swoje momenty „o kurczę, no przecież to takie ważne/oczywiste/kluczowe!”

Jest też spora część, która z radością przyznaje, że sama skupia się na dobrym jakościowo życiu niezależnie od dnia tygodnia, jaki akurat mamy – i to świetna wiadomość jednak co z tą resztą, co być może z Tobą?!

Będziesz czekać ze swoim życiem do kolejnego weekendu?!

 


 

Stwórz regularne, najlepiej codzienne, rytuały w związku i rodzinie

Najlepsze relacje między ludźmi buduje się przez lata.

I to nie poprzez działania od przypadku do przypadku (czytaj od jednych świąt do drugich) lecz poprzez małe-wielkie rytuały, które wprowadzasz do rodzinnego życia.

Jakie to mogą być rytuały? Wspólny choć jeden posiłek, wieczorne rozmowy (bez telewizora w tle!) lub gry planszowe, sprawdzenie co słychać u bliskiej nam osoby przez sms, telefon czy wiadomość na komunikatorze.

Wydaje się, że to niewiele? No zobacz, a znaczy to naprawdę wiele!

 

To samo tyczy się związku! Dbaj o relację nie czekając na wyjątkowe okazje.

Zamiast „tylko” co tygodniowych czy co miesięcznych randek pomyśl, co moglibyście robić dla siebie każdego dnia?

Może będzie to długa rozmowa, masaż, przygotowanie kąpieli dla drugiej osoby.

 

W wielu relacjach czasem zanikają codzienne czułości tak proste jak przytulanie!

Jeśli tak stało się właśnie u Ciebie to wprowadź jako zasadę codzienną 15 minutową sesję przytulania – bez usprawiedliwień! ;)

 

Praktykuj uważności i wdzięczność

Codzienne życie dostarcza nam wystarczająco dużo bodźców, aby mieć energię na cały tydzień, miesiąc czy też pół roku działania.

Trzeba jednak te bodźce dostrzegać.

Do tego przyda się praktyka uważności, a więc dostrzegania tego, jak wiele wydarza się wokół nas i doceniania tego, jak ulotne, wyjątkowe, urokliwe są te momenty!

 

 

Świetne efekty da również nauczenie się wdzięczności za wszystko to, co spotyka nas danego dnia.

Możesz praktykować wdzięczność tworząc codzienne zapiski, i taka metoda sprawdza się najlepiej.

Możesz również połączyć praktykę wdzięczności z dbaniem o relację z bliskimi i podzielić się każdego wieczoru z rodziną, partnerem dziećmi tym, z czego bardzo się cieszysz dzisiejszego dnia! Zachęć również do tego samego bliskie Ci osoby.

Będzie to wartościowy czas dla Was wszystkich i każdego z osobna!

 

Rozwijaj się

Bardzo mocno jestem przekonana o tym, że tkwiąc nieustannie w jednym punkcie nie jesteśmy w stanie czerpać pełnej satysfakcji ze swojego życia.

I to nie dlatego, że nigdy nie jesteśmy z niego wystarczająco zadowoleni.

Wręcz przeciwnie!

Im więcej dostarczamy sobie wiedzy, świadomości i poznawania samego siebie, a to dzieje się gdy poszerzamy nasze horyzonty, tym pełniejszymi garściami możemy czerpać z tego, co już mamy, często tuż pod nosem, w naszym życiu! 

 

Dlatego też zadbaj o to, by każdy dzień przyniósł Ci jakąś nową informację, dawkę wiedzy, doświadczenia, nową perspektywę.

To się da zrobić jeśli tylko zmienisz swoje podejście do zdobywania wiedzy.

Nowe informacje otrzymujemy nie tylko w trakcie studiów, kursów, konferencji, szkoleń.

 

Oczywiście, przy takich okazjach dawki wiedzy są największe.

Rozwijająca jednak może być dla Ciebie również rozmowa z drugim człowiekiem i przyjrzenie się jego motywacjom do działania czy sposobie myślenia.

 

Świetnie na Twój rozwój wpłynie również czytanie, choć przez 15 minut dziennie, nawet jeśli niekoniecznie będą to książki rozwojowe czy biznesowe!

Sama, jako świeżo upieczona mama, dbam o to, by niezależnie od tego, jak wiele czasu poświęcam córce znaleźć choć kilkaście minut na rozwój mojej wiedzy zawodowo biznesowej i rozwojowej.

Szczerze mówiąc, rzadko mogę to obecnie zrobić czytają dlatego też stawiam słuchanie podcastów czy audiobooków.

Bo zawsze się da. Serio.

 

Spraw, aby każdy dzień miał znaczenie

Zasada jest prosta:

Nie podoba Ci się Twoja rzeczywistość? Wykonaj codziennie choć jeden krok, aby ją poprawić. 

 

Nie zbudujesz imperium, nie naprawisz relacji z innymi i nie wprowadzisz raz na zawsze nowych nawyków w przeciągu jednego dnia!

Ty jednak decydujesz o tym, czy ten jeden dzień zmarnujesz, czy też zrobisz z nim coś, co będzie miało znaczenie w przyszłości.

 

Ustal, że każdego dnia zrobisz choć jedną, jedyną rzecz po to, aby ulepszyć swój dzień, relacje, biznes, samopoczucie.

Jedna rzecz to tak niewiele jeśli chodzi o nasze zaangażowanie, a może przynieść tak ogromną różnicę w Twoim życiu!

 

Idealna sytuacja, to taka, w której ustalasz dla siebie trzy główne zadania – nasz mózg bardzo lubi pracę „trójkami” – o tym jednak napiszę przy innej okazji. Jeśli trzy to dla Ciebie zbyt wiele np. w gorsze dni to ustal, że choć ta jedna rzecz codziennie jest przez Ciebie zrobiona!  

 

 

 

Jak planujecie Waszą codzienność? Jest w niej miejsce na koncentrację nad jakością czy dopiero będziecie nad tym pracować? 

Dajcie znać, jak sami pielęgnujecie każdy dzień lub od czego planujecie zacząć to robić! 

 

Wpisy powiązane tematycznie, które mogą Ci się teraz przydać:

Jak działać gdy baaardzo się nie chce? 

Co zrobić, aby dzień „nie chce mi się” nie poszedł totalnie na marne? 

Uważność. Czyli jak zacząć żyć własnym życiem? 

 

 

Możesz także polubić

  • Dzieki za przypomnienie tych spraw. Ja raczej czekam na te mityczne „wolne” i w wielu lwestiach stoję w miejscu lub posuwam sie w tempie slimaka ?

  • Maja Kubica

    Hej, dzieki za wpis. Ja czasem myśle, do kiedy będę czekać ze swoim zyciem. Prawdopodobnie, aż dostanę jakieś pozwolenie wydrukowane na papierze kredowym „JUŻ WOLNO< WEŹ ŻYJ"…:/

  • Ewelina, całe szczęście moje życie jest jak dla mnie bardzo interesujące, więc nie czekam przez 5 dni w tygodniu na weekend. Jedna znam wiele osób, które żyją w taki sposób. Moim zdaniem jest to straszne, a jeszcze gorsze jest to, że te osoby nie próbują nic z tym zrobić, tylko są bierne i pozwalają, żeby życie przeciekało im przez palce. Najczęściej ludzie nie lubią swojej pracy i chcą ją „odbębnić” i mieć święty spokój, dlatego tak wyczekują tych dwóch dni wolnego.

  • Aga B.

    Jeżeli pracuje się od poniedziałku do piątku, po osiem godzin dziennie, to okej, można sie zorganizować i znaleźć czas na te wszystkie sprawy. Gorzej ma się sprawa, jeśli nasze życie to praca po 12 godzin dziennie, a w dni wolne ma się siłę tylko na nadrobienie obowiązków domowych…

  • O relacje dbam :) Ale o siebie……. :) Już mniej :) ale powiem Ci (pewnie kolejny raz), że uwielbiam Cię czytać. Otwierasz oczy! :)

  • dokładnie wszyscy odliczają byle do piątku, a później nie wiedząc kiedy znowu jest poniedziałek. Trzeba każdego dnia być uważnym na swoje i innych potrzeby, rytuały, ale też robienie niespodzianek sobie i parterowi są ważne :D i czytania mega :D

  • Dzięki za przypomnienie o tym co ważne :) i choć staram się aby na codzień znaleźć czas dla siebie czy dla mojego partnera, pielęgnować rytuały, to zdarzają się dni, że praca pochłania mnie całkowicie. Ale szybko stawiam się do pionu bo, tak jak pszesz, nasze życie obywa się tutaj, dzisuaj, a nie w weekendy, czy święta :)

  • Julia Maria

    a ja „obok tematu” :) cudna filiżanka, gdzie kupiona?

  • Ja na początku macierzyństwa książki czytałam tylko w łazience. Inaczej czasu nie miałam na to ;-). Także da się wszystko odpowiednio zaplanować :-)

  • Chyba muszę do Ciebie częściej zaglądać :) Dzięki ogromne za ten tekst.

  • Trzeba dbać o siebie. I nie traktować wypoczynku,wolnego jako nagrody za wcześniejsze skatowanie się robotą. Lepiej mieć częściej mniej wolnego niż rzadko więcej. A najgorzej jeśli to wolne jest tylko w sferze planów,jako motywacja