44 W kategorii  Fotografia/ Lifestyle/ Parenting | Rozwojowa Mama

Mój dzień godzina po godzinie. Foto wyzwanie Hour by Hour 2017.

Gdy rozpoczynałam ten dzień robiąc pierwsze zdjęcie pomyślałam sobie, że będzie to wyjątkowo nudne zestawienie i nikomu nie będzie chciało się marnować na nie czasu.

W końcu przede mną dzień składający się z karmienia, drzemek, zabawy i jeszcze większej ilości karmienia.

Zmienilam zdanie w okolicach południa gdy spojrzałam na część spisanych wydarzeń.

Okazało się, że choć może i monotematycznie to jednak sporo się u nas dzieje, a ja jeszcze nie będąc mamą zawsze zastanawiałam się, jak wyglada dzień z niemowlakiem!

Może jest wśród Was ktoś, kto nadal jest tego ciekaw. Zobaczcie więc sami nasz dzień :)

 

Wpis powstał w ramach wyzwania stworzonego przez dwie kreatywne Kasie – Kasię z bloga Worqshop.pl oraz Kasię z bloga Antilight :) 

 

 

Pobudka 5:30

Wstaję między 5 a 7, wszystko zależy od stopnia wyspania, tego czy mamy weekend czy nie (co wiążę się z tym, kto ma poranny dyżur Emilkowy ;) ) i tego, o której Mateusz rozpoczyna danego dnia pracę.

W dniu zdjęciowym pobudka była w okolicach 5:30

Ogarniam się, szykuję herbatkę dla Emilki.

Zdjęcie cykam kilkadziesiąt minut po pobudce, bo rano liczy się każda minuta ;)

 

dziendobry

 

Rozpoczęcie dnia Emilki 6:30

Emilka budzi się pomiędzy 5-tą a 7-mą rano. W zdjęciowym dniu były to okolice 6:30.

Jest więc niezłym śpiochem, jak na 4 miesięczną dziewczynkę!

Jednak proces budzenia się, podczas którego Emilka zastanawia się czy wstawać, czy jeszcze nie ;), trwa mniej więcej od 4 nad ranem. Odchodzi wówczas przeciąganie, wykopywanie kołdry, ziewanie i wszelkiego rodzaju wiercenie się z próbami przewracania.

Pewnie teraz już bardziej rozumiecie godzinę mojej pobudki ;)

rozpoczeciedniaemilki

 

Drzemka, szybka kawa i pisanie 8:00

Po intensywnym poranku pełnym uśmiechów, pielęgnacji i jedzenia śniadanka najwyższa pora na szybką drzemkę!

Tulimy więc i zbieramy energię na resztę dnia :)

 

Dalszy ciąg drzemki Emilka kontynuuje w gniazdku.

Samodzielne drzemkowanie jest ostatnio rzadkością. Korzystam więc z okazji i wykorzystuję tą chwilę na szybką kawę ze śniadaniem i pisanie.

Jak widzicie odbywa się ono na telefonie – trzeba sobie radzić ;)

 

pisanie

 

Zabawa 9:00

Wspólne poznawanie świata i uczenie się możliwości swojego ciała to stały element naszego dnia.

Czytamy, ćwiczymy, uczymy się, gadamy, plujemy ;)

Tych chwil z zabawą i ćwiczeniam jest w ciągu dnia sporo – zawsze wtedy gdy Emilka jest w dobrym nastroju do zabaw, co zdarza się, na szczęście, często.

 

zabawazemilka

 

 

Drugie śniadanie i druga drzemka! 10:00

Emilka od urodzenia była wielkim przytulasem! Całe dnie spędzałyśmy na kangurowaniu.

Jakiś miesiąc temu jednak pojawiła się dodatkowa nowość, czyli spanie w ciągu dnia tylko u mamy. Wcześniej te drzemki choć w części odbywały się w łóżeczku, teraz odłożenie do łóżeczka to lament.

Wiem, że Emilka potrzebuje jeszcze drzemek, widzę że jest zmęczona więc śpimy razem (kto śpi, ten śpi ;) )

Uwielbiam te chwile, mimo że kręgosłup wysiada totalnie, bo wiem że już za chwilę i one staną się przeszłością i chęć Emilki do spania na rękach zniknie tak niespodziewanie, jak znikło zamiłowanie do kangurowania.

Tulę więc na zapas ;)

 

drzemka

 

W części tych drzemek towarzyszy mi telefon (#złamatka), na którym piszę szkice tekstów, odpowiadam na maile, czytam książki, blogi, słucham podcastów czy też po prostu rozmawiam z kimś.

Nie ma się co oszukiwać, cudów na telefonie nie zdobię, ale każde „cokolwiek” bardzo sobie cenię. I każde „cokolwiek” jest dla mnie na obecnym etapie życia wystarczające.

No i mam masę zdjęć ze śpiącymi minkami Emilki ;)

 

Spacer 12:30

Wybrałyśmy się do parku i załatwić kilka spraw (m.in. dokupić urodzinową kartkę dla Mateusza – dziś świętuje 32. urodziny!)

 

IMG_9249

 

Spacery to fajna sprawa i spacerowałyśmy jak szalone odkąd Emilka zawitała do domu aż do końca kwietnia. Teraz jednak tych spacerów jest znacznie mniej i raczej tak pozostanie.

Emilka nie jest już malutkim bobasem i przeleżane w wózku 1,5 do 2 godzin dziennie nie są już dla niej najlepszą aktywnością.

W miejsce spacerów możemy więcej czasu poświęcić na wspólną zabawę!

Myślę, że po przejściu do spacerówki długie codzienne spacery wrócą do łask ;) Teraz na topie są spacery z rodzicami, w czasie których jedno z nas nosi Emilkę na rękach i pokazuje caaały wielki świat!

spacer

 

Drzemka numer 3 14:00

O 14 wjechało mleczko i kolejna mini drzemka. Oczywiście w ramionach mamy – inne nie wchodzą w grę w ciągu dnia ;)

IMG_9226

 

 

Mamy czas ogarniania 15:30

Poza zabawą/ćwiczeniami ze mną Emilka bawi się też sama.

Obecnie poznaje swoje rączki, stópki, chwyta i zjada wszystko, co ma po ręką i namiętnie pluje ;)

W takich chwilach ja staram się ogarnąć, co się da – czasem są to sprawy w domu, a czasem przy komputerze.

A na zdjęciu możecie zobaczyć, jak wygląda wówczas nasze urzędowanie!

 

biurkoemilka

 

*Emilka od kilku tygodni ma drugie, dzienne łóżeczko na kółkach. Dzięki temu może beztrosko się bawić jednocześnie widząc, że któreś z rodziców jest tuż obok :)

**Spostrzegawcze osoby mogą dostrzec zmianę garderoby. Nie jest to zdjęcie robione innego dnia, ja nie jestem też zafiksowaną mamą zmieniającą na popołudnie stylówkę Emilki ;) – po prostu miałyśmy drobny wypadek :)

 

Obiad 17:00

I nasz, i Emilki!

Wprowadzamy stałe produkty i jest to bardzo ciekawe doświadczenie, a już na pewno ogromny trening cierpliwości i wyrozumiałości ;)

Przyznam, że bywają dni gdy podczas tego jedzenia marchewki, dynii czy zupki ogłaszam kapitulację i stwierdzam „koniec, dziecko będzie do końca życia jadło mleko!”

 

obiad

 

Jak możecie się domyślać, kolejnego dnia próbujemy od nowa! ;)

 

Ogarnianie część II 18:00

Gdy Mateusz kończy pracę, ja ją zazwyczaj dopiero zaczynam ;)

Nie wymagam od siebie zbyt wiele, robię tylko to, na co starcza mi sił i czasu jednocześnie mając świadomość, że nie chcę totalnie usunąć swojego zawodowo blogowego elementu życia na najbliższe 2,5 roku.

I z takim założeniem okazało się, że działa się najlepiej i nawet całkiem produktywnie!

 

maile

 

Kąpiel 19:00

Codziennie w okolicach 19 kąpiemy Emilkę. I są to jedne z zabawniejszych wspólnych, we trójkę!, chwil z całego dnia – radość córeczki, jej pluskanie i guganie są przeurocze!

 

kapiel

 

Po kąpieli zazwyczaj jest ciąg dalszy wspólnego czasu z Tatą. Przyznam Wam jednak, że najczęściej zamiast zająć się w 100% swoimi tematami to się po prostu w tą dwójkę wpatruję…!

*W dniach gdy mam wieczorem spotkania (sesje lub konsultacje, bo webinary prowadzę gdy córa już śpi) kąpiemy Emilkę wcześniej i pózniej urzęduje już tylko z Tatą.

Tak będzie właśnie np. dzisiaj i w piątek :)

 

czasztata

 

 

Sen Emilki 20:00

Po zabiegach pielęgnacyjnym, mleczku na dobranoc i dobranocce czas pójścia Emilki spać wacha się w okolicach 20 – 21.

Dla mnie to wówczas raz na jakiś czas chwila na webinar, spotkania lub zajęcie się blogiem, mailami czy księgowością.

W opisywanym dniu był to czas na szybkie ogarnięcie maili i na tym poprzestałam.

 

dobranocka

 

 

Czas dla rodziców 20:30

Ten szumnie nazwany „czas dla rodziców” to szybkie nadrobienie zaległości w spokojnej rozmowie, jakiś szybki serial, czasem zjedzenie małej kolacji i trochę czułości dla obolałych kości ;)

 

czasdlarodzicow

 

 

Dobranoc 21:30

Choćbym i chciała to dłużej niż do tej godziny, no maksymalnie do 22:30 gdy np. prowadzę webinar, nie jestem w stanie zachować przytomności.

Padam najzwyczajniej w świecie i nie ma co tego ukrywać. ;)

W nocy co prawda Emilka już się nie budzi, za to budzę się ja i sprawdzam (czasem tylko zerkając, a czasem wstając) czy wszystko u niej w porządku.

Następnego dnia jestem na nogach już od okolic 5 więc trzeba zbierać siły ;)

 

dobranoc

 

 

 

Dotrwał ktoś do końca?! Rozpisałam się ogromnie!

Ciekawa jestem, czy z kimś z Was mamy podobny dzień lub chociaż jego elementy? :)

Podrzućcie linki do swojego dnia w zdjęciach!

 

 

 

Możesz także polubić